projekt miejski

Sceny z życia miasta

W ramach wakacyjnego leczenia wstydliwych lekturowych zaległości zapraszam do spojrzenia przez portal otwarty Scena Myśli tworzony przez Stowarzyszenie Kultury Obywatelskiej Scena Myśli. We wnętrzu zastaniecie między innymi już przykurzony, wiosenny numer internetowego miesięcznika zatytułowany „Przestrzeń ludzi miejsc”.

Można tam poćwiczyć zakochiwanie się w mieście i poczuć genius loci Wenecji, dla otrzeźwienia przeszurać się szorstkim jak PRL „szlakiem hańby” – trasą w większości nieistniejących już i zapomnianych, kiedyś ochoczo eksploatowanych przez studentów krakowskich spelunek.

Szczególna uwaga należy się tekstowi Michała Dąbrowskiego w wielu ujęciach analizującemu zjawisko reklamy zewnętrznej. Autor pisze o jej historii, polskiej polityce i światowych działaniach mających obezwładnić drapieżczy, półlegalny proceder który, jak zauważa Dąbrowski, zaczyna coraz bardziej przypominać marketingową wersję graffiti. Czy bilbordy mogą uzależniać? Jak radziły sobie w komunizmie ? Jak radzą sobie z nimi dziś organizacje samorządowe? Rzetelna dziennikarska robota.
Czytaj więcej »

Share on Facebook

Projekt SMS —-Short Message Shot—-

http://www.flickr.com/photos/projektmiejski/

To co „Wokół” do nas mówi. Zostają wiadomości, które giną nieodebrane, stłamszone skalą czy zwykłą nieuwagą. Wizerunek miejsca jest efektem subiektywnego odbioru rzeczywistości, której obiektywnym wyrazem jest tożsamość miejsca.

Projekt jest próbą podzielenia się moją obserwacją/spojrzeniem. Chciałabytm nawiązać dialog z zastaną przestrzenią, odnaleźć znaki, konteksty, zestawienia a nawet kicz i prymitywizm. Działam w opozycji do tego co powszechnie znane, kieruje się radością odkrywania, eksplorowania a następnie dzielenia się. Obserwacja miejsca, pozwala mi je oswoić co w efekcie zmienia stosunek / relację, przybliża.

„SMS” stanowi skrzynkę odbiorczą- dokumentację wiadomości z przestrzeni Krakowa.

Odp.

Od: Michalina Rolnik

Data: 01.07.2010

Godzina: 22:50

Typ: SMS


Share on Facebook

Kamuflaż po pekińsku: Mistrz Liu manifestuje niewidzialność

Liu Bolin najpierw dokonuje wyboru scenerii, którą następnie skrupulatnie bada, analizując niuanse perspektywy i subtelności barwy, po czym sporządza miksturę body artu i znika, wtapiając się w pozornie niewinny miejski krajobraz. W ciągu kilku godzin jego ciało, rzadziej – osób zaproszonych do współpracy, pokryte zostaje farbą, wtapiając się w obraz fragmentu ulicy, skweru czy muru, bądź też zabytkowej budowli, flagi lub billboardu na tle których stoi. Efektem końcowym jest fotografia rejestrująca efemeryczną w swym charakterze rzeźbę. Zwraca uwagę płynność sposobów wyrazu: swobodne przenikanie się pomiędzy malarstwem, rzeźbą, performancem i fotografią oraz sposób usytuowania w tym wszystkim ciała ludzkiego.
Realizowany od 2005 roku projekt Hiding in the City stanowi trzon twórczości nazywanego popularnie Niewidzialnym człowiekiem pekińskiego artysty i czyni go znanym coraz szerszym kręgom na całym świecie – początkowo jego prace funkcjonowały głównie w Chinach, od kliku lat tworzone są i pokazywane również w Europie i Stanach Zjednoczonych. Indywidualne prezentacje zorganizowano mu między innymi w Paryżu, Miami, Nowym Jorku, w Barcelonie, Palermo, a ostatnio w Weronie, przy czym w galeriach Pekinu, Szanghaju, Paryża i Nowego Jorku wielokrotnie pokazywano jego prace także w ramach wystaw zbiorowych. Podobne pokazy miały miejsce między innymi w Arles, Rzymie, Palermo, Londynie, Liverpoolu, Madrycie, Jerozolimie, Stambule, Houston, Denver, Chicago i Seulu. Czytaj więcej »

Share on Facebook

Kamieniołom demokracji?

Obdarzony przeciętną świadomością mieszkaniec Krakowa w toczącej się od prawie dwóch lat aferze zakrzówkowej miał ochotę kolejno: rzucić się z pustakiem na dewelopera, przyszpilić motyle, powiesić na gałęzi ekologów, utopić nurków, przykuć do skał wspinaczy, ogrodzić drutem kolczastym mieszkańców, zdzielić szpadlem właścicieli działek, spalić przyrodników na stosie z ich ekspertyz, wreszcie zabetonować raz a dobrze magistrat z całą zawartością. Słuchając mających się nijak do rzeczywistości wzajemnych oszczerstw sama mam ochotę na jedno – zapaść się nad wodą w trawach i kwietniowym słońcu. Tej wiosny jednak uniemożliwia to stan wojenny i taranujące wszystko na oślep bojówki. Bo Zakrzówek, robiąc konkurencję temu pychowickiemu, stał się poligonem.
Czytaj więcej »

Share on Facebook

ŚMIERĆ MIASTA: UPADEK PRZESTRZENI PUBLICZNYCH

Krzysztof Nawratek

3 grudnia 2009 r. o godz. 18:00 w Bibliotece Sztuki Krzysztof Nawratek opowie o zaniku przestrzeni dla Obywateli we współczesnych miastach oraz narzędziach jej odnowy.

“To, co widzimy w naszych miastach, to nie są przestrzenie publiczne. Już dawno przestały nimi być. (…) Przestrzenie, które zwykliśmy uważać za publiczne, są w istocie albo przestrzeniami tworzącymi infrastrukturę komunikacyjną – zarówno dla transportu pieszego, jak i kołowego – albo przedpolem dla funkcji komercyjnych, albo – w najlepszym razie – fragmentem systemu przewietrzania miasta bądź też elementem jego ekosystemu. (…) Mamy jakieś relikty w postaci rynków w centrach historycznych miast, parków czy skwerów, ale to są nieznaczące pozostałości po dawnych, dobrych (?) czasach. (…) We współczesnych miastach nie ma już przestrzeni dla Obywateli. Przestrzenie publiczne przestały istnieć. Są jedynie przestrzenie dla użytkowników i dla konsumentów”.

Krzysztof Nawratek – architekt, urbanista, absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach, doktor nauk technicznych (architektura i urbanistyka). Autor książki Miasto jako idea polityczna (Korporacja Ha!art 2008). Wykłada architekturę w School of Architecture, Design and Environment na Uniwersytecie Plymouth. Prowadzi blog przestrzenie i ciała.

http://krzysztofnawratek.blox.pl/html

Share on Facebook
Top of page | Subscribe to new Entries (RSS) | Subscribe to Comments (RSS)