Iza Kaszyńska
The knot, czyli węzeł, po polsku znany jako knot to mobilna jednostka, która knoci w przestrzeni.
To białe, laboratoryjne centrum, z którego podczas postoju wylatują duże niebieskie piłki, później przykryte białą płachtą. Tak powstaje wielki materac do skakania, a wokół niego wyrastają dmuchane kolorowe „knoty”, znaki rozpoznawcze projektu w trzech miastach: Berlinie, Warszawie i Bukareszcie. Właśnie kończy się pierwsza, berlińska część eksperymentu.

fot. Joanna Erbel
Kuratorami projektu są Marcus Bader (Raumlabor, Berlin), Oliver Baurhenn (DISK/CTM, Berlin), Kuba Szreder (niezależny kurator, Warszawa), Raluca Voinea (E-cart.ro, Bukareszt).

fot. Joanna Erbel
Czytaj więcej »
Share on Facebook
Architektura tymczasowa w postaci kontenerów stała się ostatnio bardzo popularna i często wykorzystywana podczas festiwali czy projektów związanych ze sztuką. Kontenery znalazły nowe, interesujące zastosowania. Są wykorzystywanie już nie tylko na placach budowy, jako zaplecza socjalne czy magazynowe, ale też w nowej funkcji prezentacji sztuki i organizacji spotkań kulturalnych.

KONTENERART 2009
Kontenery, przyjazne konstruowaniu z nich w modułów same w sobie stają się elementem kształtującym przestrzeń miejską. Mogą służyć jako obiekty użyteczności publicznej, przenośne hotele, czasowe pawilony wystawowe czy nawet nowoczesne mieszkaia. Ich wykorzystanie jest jednym z najtańszych i najszybszych sposobów na wprowadzanie zmian w przestrzeni miejskiej. Architektura tymczasowa może prowadzić do pozytywnych zmian i rewaloryzacji konkretnych obszarów w mieście, dzięki organizacji wokół niej życia kulturalnego.
Czytaj więcej »
Share on Facebook
Projekt miejski nie lubi ulicznej golizny. Założyliśmy blog, żeby egzorcyzmować niedokończone inicjatywy, rzucać uroki na chybioną architekturę, zaklinać niechlujstwo i bylejakość ulic. Jednym słowem – czarować. Też wrodzonym wdziękiem i inteligencją własnych twórczych działań. Bo niekonstruktywna krytyka przykrywa sieć złogami odpadów na wysypiskach dobrobytu. O ile miejski kurz dodaje trampkom podwórkowego sznytu, o tyle śmietniki zawsze będą nieapetycznym gniazdem przewlekłej frustracji.
Ale do rzeczy – świecenie stylowym przykładem nie poszło nam najlepiej, bo daliśmy się zawlec w ciemny zaułek energooszczędności. Ten trend sprawił, że blog przeczekał kilka miesięcy przebrany w kłusy szablon z graficznego second handu. Ostatecznie jednak wylądował u stylistki. W tej roli wystąpiła grupa Twożywo, tworząc gwiazdorską kreację. Za co podziękowania strzeliste jak Empire State Building i rozwlekłe jak kolej Kraków-Warszawa. Poprosiliśmy Twożywo o dobranie blogowi ubrań w urban looku. I Twożywo narysowało nam logo. Co gorsza pokazało, że jest dobre w te klocki, rozbierając nas w na czynniki pierwsze. W efekcie – i przy nieocenionym udziale Marcina Wójcika, który zapewnił logu godny, estetyczno-technicystyczny entourage – projekt uderzył nam natychmiast do głowy (zwanej czasem stopką) i stamtąd będzie blogowi miłościwie przyświecać.
Czytaj więcej »
Share on Facebook

Kontynuujemy serię postów poświęconych najciekawszym realizacjom
artystycznym w przestrzeni publicznej. Chcielibyśmy wzbudzić w ten
sposób dyskusję na temat sztuki tego typu – postaci, jakie może
przybierać, ograniczeń i możliwości, jakie posiada, kryteriów oceny,
jakie można w jej przypadku stosować. Nie chcemy ustanawiać wzorców
sensu stricto (czyli zachęcać do kopiowania określonego stylu, czy
artysty), lecz ukazywać różnorodność i skłaniać do refleksji. Będziemy
prezentować zarówno niekonwencjonalne formy upamiętniania przeszłości,
jak i sztukę nie odwołującą się wprost do historii – o bardziej
ludycznym, czy dekoracyjnym charakterze; zarówno prace ‘klasyczne’,
czyli powszechnie doceniane, jak i bardziej kontrowersyjne, wymagające
dyskusji.
Część postów to fragmenty albumowej publikacji o współczesnej rzeźbie
w przestrzeni publicznej Niemiec, przygotowywanej przez Annę Będkowską
i Anetę Rostkowską w kooperacji z wydawnictwem Atropos. Książka ukaże
się tym roku pod patronatem Projektu Miejskiego. Czekamy na wszelkie opinie i komentarze. Co jest warte uwagi, a co
kompletnie rozczarowuje? O czym koniecznie powinniśmy napisać? Co
budzi zdziwienie, a co nudzi? Jakiej sztuki w przestrzeni publicznej
potrzebujemy w Polsce, a jakiej mamy dosyć?
Tym razem przedstawiamy pop-artową rzeźbę Claesa Oldenburga i Coosje
van Bruggen znajdującą się w Berlinie, przy Bethlehemkirch-Platz.
Czytaj więcej »
Share on Facebook
Rozpoczęcie publicznej debaty na temat zagospodarowania placu przed Gmachem Głównym Muzeum Narodowego przez samą dyrekcję jest już zdarzeniem w krakowskich realiach niebywałym. Poparte organizacją „Forum o forum” staje się mocnym dowodem nowoczesnego postrzegania zagadnienia i zrozumienia dla jego złożoności.

Przy Al. Krasińskiego, pomiędzy Gmachem Głównym muzeum i hotelem „Cracovia”, planowane jest rozpoczęcie w ciągu 3-4 lat budowy podziemnego parkingu. Pozbycie się samochodów i przeorganizowanie obszaru mogłoby umożliwić twórcze wykorzystywanie przez muzeum przestrzeni przed budynkiem. To zaś pozwoli poszerzyć działalność instytucji i stworzyć dodatkowe miejsce dla artystycznej ekspresji.
Tradycjonalistyczne i zachowawcze w swej strukturze Muzeum Narodowe ma możliwość wzbogacenia się o niezależne forum, przestrzeń swobodnego dialogu z szeroką publicznością. Czy tę równie ważną z artystycznego, co wizerunkowego punktu widzenia szansę uda się wykorzystać?
Projekt Miejski postanowił włączyć się w debatę „Forum o forum” – uznalliśmy, że warto poszerzyć jej zakres, zaktywizować środowiska, dla których temat ten nie jest obojętny. Zwróciliśmy się więc z propozycją współpracy do Dyrekcji MNK a także Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK, by wspólnie zadbać o kształt przyszłego forum. Spotkania z Dyrekcjami obu instytucji stworzyły szansę realnej kooperacji w prestiżowej dla Krakowa sprawie projektu przekształcenia placu w forum dla sztuki.
Czytaj więcej »
Share on Facebook