<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Projekt Miejski &#187; konsultacje społeczne</title>
	<atom:link href="http://projektmiejski.pl/tag/konsultacje-spoleczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://projektmiejski.pl</link>
	<description>projekt miejski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 23:47:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Kamieniołom demokracji?</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2010/03/03/kamieniolom-demokracji/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2010/03/03/kamieniolom-demokracji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 16:42:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>projekt miejski</dc:creator>
				<category><![CDATA[działania]]></category>
		<category><![CDATA[platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Holyrood Park]]></category>
		<category><![CDATA[Kanał Ulgi]]></category>
		<category><![CDATA[konsultacje społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Link-Lenczowska]]></category>
		<category><![CDATA[magistrat]]></category>
		<category><![CDATA[Pole Mokotowskie]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Stowarzyszenie Zielony Zakrzówek]]></category>
		<category><![CDATA[Zakrzówek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.pl/?p=615</guid>
		<description><![CDATA[Obdarzony przeciętną świadomością mieszkaniec Krakowa w toczącej się od prawie dwóch lat aferze zakrzówkowej miał ochotę kolejno: rzucić się z pustakiem na dewelopera, przyszpilić motyle, powiesić na gałęzi ekologów, utopić nurków, przykuć do skał wspinaczy, ogrodzić drutem kolczastym mieszkańców, zdzielić szpadlem właścicieli działek, spalić przyrodników na stosie z ich ekspertyz, wreszcie zabetonować raz a dobrze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/03/szlen45.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/03/szlen45-300x225.jpg" alt="" title="sz&#039;len45" width="300" height="225" class="alignright size-medium wp-image-629" /></a>Obdarzony przeciętną świadomością mieszkaniec Krakowa w toczącej się od prawie dwóch lat aferze zakrzówkowej miał ochotę kolejno: rzucić się z pustakiem na dewelopera, przyszpilić motyle, powiesić na gałęzi ekologów, utopić nurków, przykuć do skał wspinaczy, ogrodzić drutem kolczastym mieszkańców, zdzielić szpadlem właścicieli działek, spalić przyrodników na stosie z ich ekspertyz, wreszcie zabetonować raz a dobrze magistrat z całą zawartością. Słuchając mających się nijak do rzeczywistości wzajemnych oszczerstw sama mam ochotę na jedno – zapaść się nad wodą w trawach i kwietniowym słońcu. Tej wiosny jednak uniemożliwia to stan wojenny i taranujące wszystko na oślep bojówki. Bo Zakrzówek, robiąc konkurencję temu pychowickiemu, stał się poligonem.<br />
<span id="more-615"></span><br />
Starcie tak wielu interesów oraz gwałtowna obecność dyskusji w prasie i sieci spowodowała, że zrezygnowano z rzetelności argumentów na rzecz trywializacji  i ekstremizacji stanowisk przeciwników. W efekcie niepostrzeżenie stała się rzecz bardzo niebezpieczna &#8211; w morzu problemów zastępczych rozmył się rzeczywisty temat sporu.<br />
Łatwo jest zirytować się formą wymiany zdań i z poczuciem moralnej wyższości obrażać na całą sprawę. To jednak nie usprawiedliwia manipulacji znaczeniami i twierdzenia, że chodzi tu o rozwarte szczęki dewelopera, czy grupkę ludzi w pseudoekologicznych płaszczykach walczących o prywatne interesy. </p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/03/szlen46.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/03/szlen46-300x225.jpg" alt="" title="sz&#039;len46" width="300" height="225" class="alignleft size-medium wp-image-628" /></a>Choć ekologia jest zgrabną figurą retoryczną, jej użycie wprowadza kategorię przymusu, a tym samym zamyka drogę dyskusji o ignorowanych, mimo że równie istotnych, problemach. Dlatego <strong>decyzją o pozostawieniu Zakrzówka naturze nie powinno kierować  utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego lecz interes społeczny</strong>. Dopiero uznanie tego argumentu da nadzieję na ewolucję miejskiego myślenia przestrzennego. Obecny protest nie jest bowiem jednorazowym ekscesem, lecz próbą interwencji w konsekwentną strategię miasta &#8211; lekceważenie inwestycji w nową zieleń miejską i przyzwalanie na zalewanie betonem resztek tej już istniejącej. [Na scenę wychodzi urzędnik z toczącą pianę teczką i, jako bezwarunkowym kontrargumentem, oskarżeniem o bezrozumne blokowanie rozwoju] &#8211; jego prawo. Skoro jednak krakowianie coraz silniej łączą obecną prezydenturę z nieopanowaną, rabunkową, wyniszczającą przyrodę zabudową, może mądrzej wreszcie zastanowić się nad przyczynami takiego myślenia.</p>
<p>Zatem, wracając do meritum: wszystkie strony zgodnie twierdzą, że faktycznym problemem Krakowa jest brak perspektywicznego myślenia. Sęk w tym, że jedni zarzucają go bałaganiarskim miejskim praktykom, inni mieszkańcom protestującym doraźnie. Czy jednak w tym drugim przypadku kazus Zakrzówka miałby szansę wyjść poza szczebel lokalny? Wątpię. Jestem natomiast przekonana, że jego skala powinna być dla miasta sygnałem, że dostaje za darmo cenne narzędzie planowania &#8211; wiarygodny wskaźnik nowych społecznych tendencji i potrzeb mieszkańców. Trudno nie zauważyć, że ten materiał jest też rozproszonym w Internecie ale solidnym wkładem krakowian w projektowanie wspólnej koncepcji. Jednak, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi,  z uświadomieniem sobie tego mają problem zarówno władze, jak media.</p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/02/szlen591.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/02/szlen591-300x225.jpg" alt="" title="sz&#039;len59" width="300" height="225" class="alignleft size-medium wp-image-624" /></a>Zatem zamiast sprowadzać spór do walki dewelopera z motylami warto poćwiczyć przestrajanie ogniskowej na funkcje bardziej dalekowzroczne, do czego Zakrzówek idealnie się nadaje. Jest on bowiem skondensowanym przykładem długofalowego myślenia o południowo-zachodniej części miasta. Warto przypomnieć, że kilka lat temu była ona jednym z najprzyjaźniejszych mieszkańcom obszarów Krakowa. Prognozą umocnienia tej cechy był plan stworzenia <a href="http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=418436">kanału ulgi dla Wisły</a> i wydzielenie w ten sposób otoczonego wodą, zielonego terenu z narzucającą się funkcją rekreacyjną.<br />
Stało się jednak inaczej i przestrzeń, już i tak okrojona budową mostu Zwierzynieckiego i prowadzącej doń szosy, jest od lat sukcesywnie zmniejszana budową kolejnych osiedli. Mimo to wciąż jest bezcennym wentylem dla księżycowego krajobrazu Ruczaju, którego mieszkańcy pędzą wyasfaltowany półżywot niczym bohaterowie futurystycznych powieści Dicka. Co gorsza staje się też enklawą dla Dębnik zamieniających się w miejski parking pośród zabytkowej, jednorodzinnej zabudowy, której niegdysiejsze ogrody zarasta kilkukondygnacyjny beton kiepskiej jakości. Trzeba liczyć się z tym, że przez najbliższych kilka lat będzie tu gęstnieć dzięki boomowi budowlanemu zapoczątkowanemu pomysłem na centrum kongresowe. Próby hamowania tego procesu, <a href="http://dt.bip.krakow.pl/interpelacje/Tresc_LXXVIII_Miros%C5%82aw_Gilarski_2009-07-01_6.PDF">wyjąwszy</a> sprawę <a href="http://www.dzielnica8.bho.pl/index.php/prasa/108-zamiast-obiektow-rekreacyjnych-zielecow-awek-i-alejek-maj-powsta-bloki-mieszkalne">Parku Dębnickiego</a>, byłyby tyleż daremne co nieracjonalne wobec zrozumiałej konieczności rozwoju miasta. </p>
<p>Zatem, uczciwie analizując te procesy, można powstałe inwestycje traktować wyłącznie jako dowód cierpliwości i wyrozumiałości krakowian, a nie histeryczność czy brak dobrej woli. Teraz kolej na okazanie tej ostatniej przez polityków. Dla ich własnej korzyści, bo inaczej niechybnie zidiociejemy w galarecie szarej zmechanizowanej frustracji. Wtedy władzom zabraknie środków na leczenie epidemii depresji, a pogrążonym w niej mieszkańcom sił na inwestowanie codzienną pracą w dalszy „rozwój” miasta. Jednym słowem &#8211; dopóki będziemy preferować w mikro- i makroskali strategie wyjaławiającej gospodarki, dopóty pozostaniemy zależnym od zewnętrznych mecenasów krajem trzeciego świata.</p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/02/szlen72.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/02/szlen72-300x225.jpg" alt="" title="sz&#039;len72" width="300" height="225" class="alignleft size-medium wp-image-620" /></a>Na argument, że Krakowa nie stać na nieużytek niemal w centrum miasta można odpowiedzieć jedno: rzeczywiście. Znacznie potrzebniejsze są tu tereny rekreacyjne, które będą służyć nie czterem tysiącom mieszkańców osiedla, a wszystkim chętnym. W sposób bardziej trwały niż jednorazowy zastrzyk deweloperskiej gotówki. Tę zależność potrafili zrozumieć radni Warszawy, w której w przeciwieństwie do Krakowa nie brak parków, każdy metr zieleni w centrum jest dużo kosztowniejszy, <a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6667139,Boj_to_nasz_o_Pole_Mokotowskie_nieostatni.html">a developerzy bardziej roszczeniowi</a>. Podobnie jak w przypadku <a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6617393,Nie_pozwolmy_zabudowac_Pola_Mokotowskiego.html">Pola Mokotowskiego,</a> ten skrawek Zakrzówka urósł do rangi bastionu, a równie istotna co sporny teren stała się sama forma jego obrony. Jej ponadśrodowiskowy zasięg jest dowodem narastającego poczucia społecznej odpowiedzialności &#8211; emocji coraz częstszej wśród budzących się z obywatelskiego letargu krakowian. </p>
<p>Bez wątpienia społeczna reakcja jest pierwszorzędnym materiałem badawczym dla miejskich analityków. Jeśli nie zechcą z niej wyciągnąć wniosków, zniszczą nie tylko Zakrzówek, ale też zalążek mądrego obywatelstwa, które, by wyjść z dotychczasowego, męczącego dla wszystkich poziomu wzajemnych oskarżeń, musi mieć szansę dojrzeć. Do tego zaś potrzebuje warunków, których stworzenie powinno być inicjatywą miasta. Nie podejmując jej władze dobrowolnie odbierają sobie prawo krytyki jakości dialogu.<br />
Z nadzieją, że tak się nie stanie czekam na kolejny ruch, który w tym modelowym przypadku należy odczytać jako programową deklarację miejskich strategii w ogóle. Oby bliższe były krzesaniu niż łamaniu demokracji.</p>
<p>Pewnym jest, że parę lat temu, ustalając warunki zagospodarowania tego terenu, urzędnicy popełnili błąd. Teraz musimy wspólnie ustalić, w jakiej formie poniesiemy za niego odpowiedzialność. Jedno jest pewne &#8211; tej ostatniej mieszkańcy już, niezależnie od decyzji, nie unikną.</p>
<p>*Zdjęcia (dzięki uprzejmości autorki tekstu :) ) Holyrood Park w Edynburgu nie mają dezorientować czytelnika, przeciwnie &#8211; być ilustracją do tekstu. Są przykładem fantastycznego funkcjonowania &#8220;nieużytku&#8221; w centrum miasta o podobnej co Kraków specyfice. Skojarzenie jest na tyle czytelne, że choć niezależnie, nie jestem <a href="http://www.zielony.org.pl/galeria/#strategia">pierwszą osoba</a>, która o nim pomyślała. Warto jednak przywoływać je jak najczęściej zwłaszcza, że wspólnym atutem jest tu dzikość terenu. Wprowadzając infrastrukturę w taką przestrzeń łatwo nieodwracalnie zniszczyć jej fenomen. Jak widać nie jest to konieczne &#8211; w końcu któż zna się lepiej na parkach od Brytyjczyków?</p>
<p>I już ostatnia, nasuwająca się w tym kontekście kwestia &#8211; zwolennicy zabudowy przekonują, że sporny teren to tylko nieużywana łąka, z której mieszkańcy i tak nie czerpią korzyści.<br />
Trzeba uczciwie podkreślić, że niezależnie od decyzji &#8220;korona&#8221; tego terenu, czyli zalew i skałki zostaną pozornie nienaruszone. Jeśli jednak pozbawimy je buforowego terenu łąk, zmieni się ich charakter, przestaną być wyizolowaną głuszą w centrum miasta &#8211; wraz z rozrastaniem się tego ostatniego coraz cenniejszą. A to jest głównym, także dlatego, że marginalizowanym, niebezpieczeństwem całego sporu.</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2010%2F03%2F03%2Fkamieniolom-demokracji%2F&amp;t=Kamienio%C5%82om%20demokracji%3F" id="facebook_share_both_615" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_615') || document.getElementById('facebook_share_icon_615') || document.getElementById('facebook_share_both_615') || document.getElementById('facebook_share_button_615');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_615') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2010/03/03/kamieniolom-demokracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miejskie technologie partycypacji Spotkanie z Joanną Erbel &#8211; czyli o tym, że warto rozmawiać</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2009/10/27/miejskie-technologie-partycypacji-spotkanie-z-joanna-erbel-czyli-o-tym-ze-warto-rozmawiac/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2009/10/27/miejskie-technologie-partycypacji-spotkanie-z-joanna-erbel-czyli-o-tym-ze-warto-rozmawiac/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 22:50:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>projekt miejski</dc:creator>
				<category><![CDATA[spotkania]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Erbel]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Rajkowska]]></category>
		<category><![CDATA[konsultacje społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[partycypacja społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Althamer]]></category>
		<category><![CDATA[Projekt Miejski]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka w przestrzeni miejskiej]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Lelek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.wordpress.com/?p=292</guid>
		<description><![CDATA[fot. Jacek Drozdowski Czy nie zostaliśmy zepchnięci do roli biernych obserwatorów, niemających wpływu na rozwój miejskiej scenografii? W jaki sposób działać aktywnie na rzecz kształtowania przestrzeni publicznej, tak by odpowiadała naszym realnym potrzebom? Jak przy okazji nadać jej wymiar estetyczny? Takie i inne pytania stały się tematem przewodnim spotkania pt. &#8220;Miejskie Technologie Partycypacji&#8221;, które odbyło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="mceTemp" style="text-align:justify;">
<dl class="wp-caption alignnone">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-275" title="002mini" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/002mini.jpg?w=300" alt="002mini" width="300" height="200" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd">fot. Jacek Drozdowski</dd>
</dl>
</div>
<p style="text-align:justify;">Czy nie zostaliśmy zepchnięci do roli biernych obserwatorów, niemających wpływu na rozwój  miejskiej scenografii? W  jaki sposób  działać aktywnie na rzecz kształtowania przestrzeni publicznej, tak by  odpowiadała naszym realnym potrzebom? Jak przy okazji nadać jej wymiar estetyczny? Takie i inne pytania stały się tematem przewodnim spotkania pt. &#8220;Miejskie Technologie Partycypacji&#8221;, które odbyło się 15 października 2009 w Małopolskim Instytucie Kultury. Gościem zorganizowanego w ramach działań Projektu Miejskiego wydarzenia była Joanna Erbel, socjolożka i aktywna działaczka miejska, na co dzień zajmująca się problemami przestrzeni publicznej, moderatorem dyskusji był Tomasz Lelek członek PM.</p>
<p><span id="more-292"></span></p>
<div id="attachment_281" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-281" title="003mini" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/003mini1.jpg?w=300" alt="003mini" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">fot. Jacek Drozdowski</p></div>
<p style="text-align:justify;">Przestrzeń miejska wielu aglomeracji w naszym kraju jest de facto niczyja. Stara metoda postępowania w myśl której tkankę urbanistyczną projektuje się bez konsekwentnego dialogu ze społeczeństwem, zbyt często okazuje się zawodna i problematyczna. Obywatele pozbawieni stanowiącego głosu, nie poczuwają się z kolei do odpowiedzialności za wspólne dobro, od którego zależy jakość ich życia.<br />
Jak przekonuje Joanna Erbel nie jest to na szczęście jedyna forma relacji łączących mieszkańców z administracją. Pozytywne przykłady świadczą o tworzeniu nowych standardów, pozwalających na większą partycypację społeczną w kształtowaniu tkanki miejskiej. Legitymizowaną formą partycypacji, a więc komunikowania własnego stanowiska przez mieszkańców i mieszkanki, są wybory lokalne, bardziej kontrowersyjną pikiety, kontrkulturową sztuka – uliczne graffiti. Nowe, pozytywne sposoby komunikacji to fora i portale internetowe zakładane przez miasta w celu komentowania, wymiany opinii i poglądów na temat podejmowanych przez  urzędników  działań. Jeżeli tylko są na bieżąco monitorowane, mogą  w znaczący sposób wpłynąć na lepszy przepływ informacji pomiędzy organem decyzyjnym a odbiorcami projektu.</p>
<div id="attachment_282" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-282" title="IMG_0112" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/img_01121.jpg?w=300" alt="IMG_0112" width="300" height="225" /><p class="wp-caption-text">archiwum Urzędu Dzielnicy Warszawa Śródmieście</p></div>
<p style="text-align:justify;">Skuteczność dialogu wypływa nie tylko z zastosowanych metod, lecz  również z jakości samej rozmowy. Przekonanie o  potrzebie ciągłej edukacji i doskonalenia  kompetencji sprzyja propagowaniu niestandardowych sposobów konsultacji społecznych,  jakich podejmują się pracownicy administracji.  Pionierem w tym zakresie zdaje się być Warszawa, ciekawym  zaś przykładem kwestia parku Skaryszewskiego, znakomicie obrazująca ewolucję metod zdobywania  wiedzy.  Tradycyjne urzędnicze biurko zamieniono  na kolorową budkę, wnętrze instytucji przyjmującej petentów na przestrzeń parku, o którym  postanowiono rozmawiać z jego użytkownikami na miejscu. Dosłowne wyjście do mieszkańców pozwoliło dotrzeć do tych grup społecznych, które nie uczestniczyły w  konsultacjach w tradycyjnie przeznaczonym do tego celu miejscu i czasie. Uświadomiło, iż chęć rozmowy nie może  wypływać tylko z własnej potrzeby obywateli, lecz musi być wyrażana również przez drugą stronę.</p>
<div id="attachment_284" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-284" title="IMG_9583_fot.J.Erbel" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/img_9583_fot-j-erbel.jpg?w=300" alt="IMG_9583_fot.J.Erbel" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">fot. Joanna Erbel</p></div>
<p style="text-align:justify;">Mocny akcent  antywykluczający posiadał przybliżony uczestnikom spotkania pomysł dyskusji nad projektem ulicy Wileńskiej w Warszawie. Poddana pod wspólną debatę idea jej zagospodarowania kształtowana była na bieżąco przy współudziale wszystkich zainteresowanych mieszkańców. Dzięki przystępnej formie prezentacji ukazanej za pomocą prostego modelu, swoją wizję mógł przedstawić każdy niezależnie od wieku i wykształcenia.<br />
Skonstruowane wspólnie projekty zostały utrwalone na fotografii i przedstawione  odpowiednim służbom.  Jak się okazało, taka sytuacja może być nie tylko remedium na nieodpowiadające potrzebom założenia. Sprzyja również solidaryzowaniu się społeczności skupionej na wspólnym celu.  W tym przypadku ideą spajająca różne grupy społeczne okazał się projekt placu zabaw, w pracę nad którym  włączyły się osoby powszechnie odrzucone. Był to modelowy, choć idealistyczny przykład konsultacji społecznych.</p>
<div id="attachment_286" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-286" title="IMG_9554_fot.J.Erbel" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/img_9554_fot-j-erbel.jpg?w=300" alt="IMG_9554_fot.J.Erbel" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">fot. Joanna Erbel</p></div>
<p style="text-align:justify;">Osobnym problemem dyskutowanym  podczas spotkania były realizacje artystyczne w przestrzeni publicznej. Kwestia o tyle skomplikowana, że oprócz napięcia charakterystycznego dla form użytkowych, w grę wchodzą tu również  aspekty artystyczne i bardzo subiektywne wartościowanie. Niemniej to właśnie takie projekty pozwalają spojrzeć w  niecodzienny sposób i  zmienić myślenie o otaczającej nas przestrzeni. Jak   argumentowała Joanna Erbel, takim dziełem dla Warszawy okazał się słynny „Dotleniacz” Joanny Rajkowskiej.<br />
Proste zamierzenie artystyczne, jakim  miało być stworzenie tymczasowego zbiornika wodnego na jednym z pomniejszych stołecznych placów, okazało się brzemienne w skutkach. Miejsce tranzytowe, którym dotychczas był plac, służące jedynie do przepływu ludzi  zaczęło pełnić funkcję integracyjną. Stopniowo uświadomiło społeczeństwu istnienie grup dotychczas  się nieliczących.  Nie tylko poprzez  ich  częstszą obecność, lecz również zmobilizowanie do działania, w skutek nieszczęśliwego projektu mającego zastąpić czasową propozycję. Po raz pierwszy pojawił się argument społecznego wykluczenia, gdyż nie  uwzględniono realnych  potrzeb użytkowników. W konsekwencji był to przykład jednej z  pierwszych  dyskusji o przestrzeni, którą nazwać można merytoryczną rozmową.</p>
<div id="attachment_287" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-287" title="006mini" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/006mini.jpg?w=300" alt="006mini" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">fot.Jacek Drozdowski</p></div>
<p style="text-align:justify;">Nieco odmienny udział mieszkańców w tworzeniu dzieła założył w swojej realizacji Paweł Althamer projektujący  park rzeźby  na Bródnie. Wykonywana wspólnie z sąsiadami otwarta galeria sztuki współczesnej  od początku nastawiona była na integrację i zatarcie klasycznego podziału na twórcę i odbiorcę. Działania Althamera stały się  tylko impulsem do własnego wysiłku twórczego zaproszonych uczestników.  W ten sposób z osób biernie czekających na decyzję władz, sami stali się kreatorami  wspólnej przestrzeni, kształtującymi najbliższe otoczenie w odpowiadający im sposób.<br />
Nie wszystko przebiega jednak w sposób  tak harmonijny jak przytoczone powyżej relacje. Często sztuka, zwłaszcza „współczesna” zdobywać musi powoli zaufanie społeczeństwa To zaś zwykle preferuje mniej wysublimowane, choć bardziej znajome  formy (czego przykład widać na naszym krakowskim podwórku). Wydaje się, że dobrym w tym wypadku rozwiązaniem  są  realizacje czasowe &#8211; ryzykujące odrzucenie, ale mogące również liczyć na zaakceptowanie.</p>
<p>Spotkanie nie przyniosło jednoznacznej  odpowiedzi, w jaki sposób urządzić idealną przestrzeń. To jednak  moim zdaniem nie umniejsza jego  wartości. Nie możemy się  łudzić, że w przestrzeni publicznej, która jest własnością wszystkich z niej korzystających, nie będą krzyżować się sprzeczne interesy. Zawsze jednak powinno dążyć się do stworzenia możliwości merytorycznej rozmowy, dialogu społecznego, którego wartość tak skutecznie pokazywała Joanna Erbel.</p>
<p style="text-align:justify;">(Szymon Maliborski)</p>
<p><div id="attachment_271" class="wp-caption alignnone" style="width: 310px"><p class="wp-caption-text">z archiwum Joanny Rajkowskiej</p></div><img class="size-medium wp-image-271" title="Dotleniacz_93910028 copy" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/dotleniacz_93910028-copy.jpg?w=300" alt="Dotleniacz_93910028 copy" width="300" height="201" /></p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2009%2F10%2F27%2Fmiejskie-technologie-partycypacji-spotkanie-z-joanna-erbel-czyli-o-tym-ze-warto-rozmawiac%2F&amp;t=Miejskie%20technologie%20partycypacji%20Spotkanie%20z%20Joann%C4%85%20Erbel%20-%20czyli%20o%20tym%2C%20%C5%BCe%20warto%20rozmawia%C4%87" id="facebook_share_both_292" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_292') || document.getElementById('facebook_share_icon_292') || document.getElementById('facebook_share_both_292') || document.getElementById('facebook_share_button_292');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_292') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2009/10/27/miejskie-technologie-partycypacji-spotkanie-z-joanna-erbel-czyli-o-tym-ze-warto-rozmawiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po spotkaniu z Joanną Erbel w Małopolskim Instytucie Kultury</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2009/10/18/po-spotkaniu-z-joanna-erbel-w-malopolskim-instytucie-kultury/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2009/10/18/po-spotkaniu-z-joanna-erbel-w-malopolskim-instytucie-kultury/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 14:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>projekt miejski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Erbel]]></category>
		<category><![CDATA[konsultacje społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[Małopolski Instytut Kultury]]></category>
		<category><![CDATA[Projekt Miejski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Wilk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.wordpress.com/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze spotkanie z cyklu &#8220;Projekt Miejski&#8221; za nami. Relacja z czwartkowej prezentacji i dyskusji już wkrótce.    Tymczasem publikujemy fragmenty listu, który otrzymaliśmy od jednego z uczestników spotkania &#8211; Wojciecha Wilka sekretarza Koła Małopolska Alternatywa  Zieloni 2004.  Zachęcamy inne organizacje i stowarzyszenia do dzielenia się swoimi &#8220;troskami&#8221; związanymi z naszym miastem projektmiejski@gmail.com. Witam, Z zainteresowaniem słuchałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Pierwsze spotkanie z cyklu &#8220;Projekt Miejski&#8221; za nami. Relacja z czwartkowej prezentacji i dyskusji już wkrótce.    Tymczasem publikujemy fragmenty listu, który otrzymaliśmy od jednego z uczestników spotkania &#8211; Wojciecha Wilka sekretarza Koła Małopolska Alternatywa  Zieloni 2004.  Zachęcamy inne organizacje i stowarzyszenia do dzielenia się swoimi &#8220;troskami&#8221; związanymi z naszym miastem projektmiejski@gmail.com.</span></p>
<p style="text-align:justify;">Witam,</p>
<p style="text-align:justify;">Z zainteresowaniem słuchałem dyskusji w Małopolskim Instytucie Kultury o przestrzeni miasta i zabrakło czasu na omówienie podstawowych problemów, z jakimi boryka się każde miasto poza Warszawą, oprócz zasygnalizowanej<br />
kwestii bardzo ograniczonych kompetencji rad dzielnic. Oto moje propozycje na kolejne spotkania:</p>
<p style="text-align:justify;">1.Jakość pracy rad dzielnic i rady miasta.<br />
Co mieszkańcy mogą zrobić, by radni wywiązywali się z obowiązku wyznaczania swoich dyżurów i bywania na nich, jeżeli krytyka w mediach nie sprzyja wywiązywaniu się z obowiązków przez nich? Podobno nie tylko<br />
w Krakowie absencja ma skalę pandemii.  Lokalni radni też nie uczestniczą w życiu swoich dzielnic.<span id="more-222"></span></p>
<p style="text-align:justify;">2.W mieście więcej widzę złych akcentów niż dobrych. Dlatego chętnie posłucham przedstawienia dobrych praktyk w zakresie zwiększania dostępności przestrzeni publicznej dla wszystkich grup wiekowych,adekwatnie do ich potrzeb , że szczególnym uwzględnieniem faktu, iż społeczeństwo starzeje się coraz bardziej, a administracja publiczna zdaje się tego faktu nie zauważać.</p>
<p style="text-align:justify;">3.W Krakowie jedną z niewiele, jakie pochwalam- np. budowa sezonowych boisk wielofunkcyjnych w parku Jordana (dopiero w zeszłym roku), ze środków UE.Choć niestety w dzielnicach prawie nie ma ogólnodostępnych sal gimnastycznych poza szkołami i kilkoma klubami sportowymi).<br />
Jednakże negatywne praktyki przeważają. Urzędnicy gminy Kraków nie interesują się tak elementarnymi sprawami, jak lokalizacja sklepów spożywczych i punktów usługowych, które bankrutują z powodu podnoszenia czynszy przez kamieniczników w centrum miasta.</p>
<p style="text-align:justify;">4.Tworzenie &#8216;ulic bankowych&#8217; i elitaryzacja centrów miast pod potrzeby turystów oraz tzw. &#8216;klasy średniej&#8217; kosztem jakości życia stałych mieszkańców: właściciele kamienic podnoszą czynsze do maksymalnego ustalonego przez radnych poziomu(podnoszonego co pół roku, w oparciu o wartość odtworzeniową nowych budynków stawianych przez deweloperów dla bogatych), by jeszcze więcej zarabiać na dzierżawie starych, często zabytkowych obiektów udostępnianych hotelarzom i restauratorom, podczas gdy emeryci i najmniej zarabiający muszą się wyprowadzać do krewnych na peryferiach, gdyż ich nie stać na utrzymanie w mieszkaniach, które zajmowali od pokoleń, a gmina buduje bardzo niewiele nowych lokali zastępczych.</p>
<p style="text-align:justify;">5.Transport miejski.<br />
Całkowity brak formalnej odpowiedzialności (nie ma przepisów) urzędników wydających decyzję o budowie &#8216;podmiejskich sypialni&#8217; pozbawionych miejsc pracy, szkół, ośrodków zdrowia, etc., skąd codziennie tysiące aut<br />
podróżujących do centrum miasta generują większą część decybeli i rakotwórczych spalin w ogólnym bilansie podróży w mieście. Jedyną odpowiedzią na korki, hałas i rekordowe stężenie zanieczyszczeń w powietrzu po stronie miasta jest poszerzanie dróg i montaż ekranów akustycznych.</p>
<p style="text-align:justify;">6. Brak strzeżonych parkingów rowerowych.</p>
<p style="text-align:justify;">7. Zieleń miejska: co roku w Krakowie wycina się 12 tys. drzew, a sadzi jedynie 9 tys.(z czego część obumiera w ciągu 1-2lat w wyniku braku pielęgnacji i zatruciu środowiska).&#8221;Pielęgnacja&#8221; drzew polega tylko na ich przycinaniu i wycince oraz sadzeniu nowych(zwykle wymianie), natomiast nie podejmuje się działań ochronnych.</p>
<p style="text-align:justify;">8.Nieudolna miejska gospodarka odpadami.<br />
Pojemniki do segregacji powinny być stawiane u źródła, to znaczy nie przed posesjami, lecz przy sklepach spożywczych i dużych centrach handlowych AGD(do zbiórki zużytych urządzeń domowych). W Krakowie samorządowcy dziwią się, czemu system działa tak nieefektywnie, piszą w propagandowej gazetce(za ok. 30tys.zł rocznie), drukowanej w 20 tys. egz. o potrzebie edukacji, podczas gdy setki, jeśli nie tysiące mieszkańców zwyczajnie nie ma gdzie pozbyć się surowców wtórnych, szczególnie w dużych skupiskach bloków. Gmina nie robi nic, by ograniczyć produkcję odpadów i tylko co jakiś pojawiają sie informacje w mediach, że spalarnia odpadów jest niezbędna, ponieważ za kilka lat wysypisko będzie pełne. Marnowane są ogromne ilości opakowań szklanych, np. słoików i butelek po sokach. Jedynie butelki po wódce i piwie poj.0.3 i 0.5l są zwrotne(pozwolę sobie na ironię- jak częściowa refundacja zakupu alkoholu się ma do ustawy o wychowaniu w trzeźwości?). Potrzebny jest krajowy program wspierania producentów żywności, by ci chętnie wykorzystywali powtórnie swoje opakowania, bez konieczności niszczenia ich w hutach szkła. Mycie jest tańsze niż topienie.</p>
<p style="text-align:justify;">9. Smog.<br />
W okresie grzewczym dodatkowym problemem jest smog nad miastem, a Kraków położony jest w kotlinie i coraz gęściej zabudowywany, co utrudnia jego przewietrzanie i fakt palenia w piecach węglowych nie tylko węglem podnosi statystyki chorób przewlekłych dróg oddechowych. Najemcy i właściciele kamienic w niewielkim stopniu korzystają z dotacji Funduszu Ochrony Środowiska i dotacji gminnych na modernizacje węzłów CO, ponieważ eksploatacja budynku ogrzewanego gazem lub prądem jest droższa, zwłaszcza w starej, XIX-wiecznej zabudowie o wysokich sufitach i zazwyczaj starych, nieszczelnych oknach, dlatego corocznie przekraczanie są normy PM10.</p>
<p style="text-align:justify;">Wojtek Wilk<br />
socjolog, etnolog, sekretarz koła <a href="http://www.zieloni2004.pl/news.htm" target="_blank">Małopolska Alternatywa </a></p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone size-full wp-image-224" title="logoZieloni2004" src="http://projektmiejski.files.wordpress.com/2009/10/logozieloni2004.jpg" alt="logoZieloni2004" width="120" height="93" /></p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2009%2F10%2F18%2Fpo-spotkaniu-z-joanna-erbel-w-malopolskim-instytucie-kultury%2F&amp;t=Po%20spotkaniu%20z%20Joann%C4%85%20Erbel%20w%20Ma%C5%82opolskim%20Instytucie%20Kultury" id="facebook_share_both_222" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_222') || document.getElementById('facebook_share_icon_222') || document.getElementById('facebook_share_both_222') || document.getElementById('facebook_share_button_222');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_222') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2009/10/18/po-spotkaniu-z-joanna-erbel-w-malopolskim-instytucie-kultury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

