
15 sierpnia na Polu Mokotowskim w Warszawie rusza niezwykły plener rzeźbiarski, który gościć będzie w stolicy przez cały miesiąc. Do udziału w wydarzeniu zaproszono siedmiu artystów, którzy przez 10 godzin dziennie tworzyć będą wcześniej zaprojektowane przez siebie rzeźby - nie w pracowni, a w parku pełnym ludzi. Przechodnie w tym czasie będą mieli niecodzienną możliwość podglądnięcia aktu twórczego artystów oraz zaobserwowania procesu powstawania rzeźby, którą po ukończeniu będą mogli podziwiać już jako stały element Pola Mokotowskiego. To właśnie za cel obrali sobie organizatorzy – zbliżenie ludzi do sztuki i artysty, z którym będzie można nawiązać bezpośredni kontakt. Tym co połączy jednego i drugiego będzie powstające dzieło sztuki. W końcu nie każdemu obserwując pracę artysty udaje się zrozumieć jego intencje na pierwszy rzut oka, dlatego organizowany w Warszawie plener i bezpośrednia konfrontacja mieszkańców miasta z rzeźbiarzami tworzącymi dzieła do ich parku, może stać się bardzo dobrą lekcją sztuki. Idea wydaje się interesująca, mamy nadzieję, że nie będzie to ostatnie takiego rodzaju wydarzenie w Polsce. Trzymamy kciuki by inicjatywa się powiodła i przyniosła spodziewane efekty.
Jednocześnie zachęcam do odwiedzania plenerowego bloga i śledzenia postępów prac.
Share on Facebook
Architektura tymczasowa w postaci kontenerów stała się ostatnio bardzo popularna i często wykorzystywana podczas festiwali czy projektów związanych ze sztuką. Kontenery znalazły nowe, interesujące zastosowania. Są wykorzystywanie już nie tylko na placach budowy, jako zaplecza socjalne czy magazynowe, ale też w nowej funkcji prezentacji sztuki i organizacji spotkań kulturalnych.

KONTENERART 2009
Kontenery, przyjazne konstruowaniu z nich w modułów same w sobie stają się elementem kształtującym przestrzeń miejską. Mogą służyć jako obiekty użyteczności publicznej, przenośne hotele, czasowe pawilony wystawowe czy nawet nowoczesne mieszkaia. Ich wykorzystanie jest jednym z najtańszych i najszybszych sposobów na wprowadzanie zmian w przestrzeni miejskiej. Architektura tymczasowa może prowadzić do pozytywnych zmian i rewaloryzacji konkretnych obszarów w mieście, dzięki organizacji wokół niej życia kulturalnego.
Czytaj więcej »
Share on Facebook

proj. Aleksander Rusin
W ostatnim czasie głośna stała się w Krakowie sprawa planów skucia mozaiki z budynku Biprostalu w związku z jego całościowym remontem. Zamiast ponad pięćdziesięciometrowej, kubistycznej kompozycji krakowskiej artystki, Celiny Styrylskiej-Taranczewskiej, na bocznej elewacji mają pojawić się kamienne płyty. Przedstawienie opinii publicznej zatwierdzonego już projektu wzbudziło wiele kontrowersji i burzliwych dyskusji. Nikt, a w szczególności właściciel Biprostalu, nie spodziewał się z pewnością aż takiego sprzeciwu. Do akcji protestacyjnych włączyły się media, stowarzyszenia i instytucje, studenci oraz mieszkańcy Krakowa. W Internecie krąży petycja, którą może podpisać każdy, kto nie zgadza się, aby mozaika zniknęła z krajobrazu Krakowa. Jak twierdzi Monika Bogdanowska, architekt i przewodnicząca Komisji ds. Ratowania Zabytkowych Cmentarzy Krakowa i Ziemi Krakowskiej – „to właśnie mieszkańcy Krakowa mogą coś zdziałać w pierwszej kolejności – nikt inny”.

zdj. Karolina Krupska
Polskie prawo nie chroni przed niszczeniem budynków powstałych w drugiej połowie XX wieku, jeśli nie widnieją one w rejestrze zabytków. Mozaika z Biprostalu wpisana została niedawno do gminnej ewidencji zabytków, jednak to nie daje miastu prawa do jej ochrony – potrzebny jest wpis Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do rejestru zabytków. Niestety, jak twierdzi Mikołaj Kornecki, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa, „to daleka droga i wymaga też dobrej woli właściciela”.
Czytaj więcej »
Share on Facebook