Anna Kazimierczak raportuje:
Powstają kolejne prace związane z trwającym obecnie ArtBoom Tauron Festival!
Wczoraj ruszyła budowa LEM Monument – architektonicznej rzeźby projektu grupy Raumlaborberlin. Już wkrótce, na Plantach, przy Wawelu będzie można zobaczyć gotową instalację.

Działania mające na celu realizację projektu rozpoczął dzisiaj Robert Kuśmirowski. Efektem końcowym ma być kamienica przy ulicy Szerokiej przekształcona w makietę projektu rozbiórki samej siebie.
Zamontowana została także kolejna szklana witryna Sergey’a Shabohina wypełniona różnymi obiektami związanymi z historią miejsca jej ekspozycji, a więc Małego Rynku.
Część instalacji przygotowanych na festiwal jest gotowa. Usytuowane w tkance miejskiej zdążyły się już zadomowić w przestrzeni Krakowa. Aby zobaczyć niektóre z nich należy się jednak pospieszyć.
Wycieraczki związane z projektem Agnieszki Popek – Banach i Kamila Banacha „Home sweet home” znikają bowiem w zawrotnym tempie.

Podobnie dzieje się ze znakami akcji Non-Kraków według pomysłu Rozalii Kostki.
Dlatego, aby w pełni uczestniczyć w festiwalowych akcjach artystycznych, należy śledzić je na bieżąco!
Share on Facebook
W piątek z hukiem rusza ArtBoom Tauron Festival.
Po raz drugi nowa sztuka spróbuje zagnieździć się między kocimi łbami Starego Miasta. Jak rasowa ulicznica z pewną siebie ostentacją ma wystawiać się na widok publiczny między 11 a 27 czerwca. Czy wybierze przepychanie się łokciami w tłumie turystów i mieszczan, czy jak napój izotoniczny wtopi się w krwiobieg miasta dodając mu dobrej energii na dłużej – już zaraz przekonamy się na własnej nieopalonej skórze.

spot
Pewnym jest, że program wygląda kusząco. Czytaj więcej »
Share on Facebook
Otwarta dla publiczności kilka dni temu realizacja Mirosława Bałki w Tate Modern w Londynie zbiera fantastyczne recenzje. „Praca Mirosława Bałki staje w rzędzie najbardziej udanych projektów w Hali Turbin” pisze krytyk Guardiana Adrian Searle, „to po prostu najlepsza dotąd instalacja” uważa Rachel Campbell- Johnson z „The Times”. Nazwisko polskiego artysty przeszło do historii sztuki powszechnej. Jest dziesiątym z kolei twórcą, któremu powierzono do zaaranżowania przestrzeń Tate Modern i który świetnie poradził sobie z wyzwaniem.
Tymczasem w Krakowie trwa dyskusja na temat rzeźby Auschwitzwieliczka, tutejszej realizacji Mirosława Bałki, tymczasowo umieszczonej na placu Niepodległości.
Wśród członków stowarzyszeń dzielnicy Podgórze, gdzie stanęła praca, zapanował strach, że deklarowana przez organizatorów Festiwalu Art Boom tymczasowość lokalizacji jest fikcją i (porównując do pomnika Lenina na Placu Centralnym) przepowiadają, że rzeźba Bałki będzie, wbrew woli mieszkańców, stać w obecnym miejscu przez długie lata.
Zdaniem Krakowskiego Biura Festiwalowego praca Bałki to wielka szansa by wypromować i ożywić turystycznie dzielnicę, która ciągle pozostaje na marginesie najważniejszych atrakcji Krakowa. Czytając artykuły z ogólnopolskiego wydania Gazety Wyborczej czy The Guardian trudno nie przyznać organizatorom racji.
Czytaj więcej »
Share on Facebook
21 czerwca ulicami Krakowa przeszedł nietypowy kondukt żałobny. Pierwszego dnia lata opłakiwano nie stratę, a kolejno następujące po sobie narodziny- wznoszenie kolejnych nadętych w treści a miałkich w formę pomników ku chwale i pamięci, które sukcesywnie odsłaniane w najbardziej reprezentacyjnych częściach miasta, infekują jego tkankę banałem i nudą.
W ramach odbywającego się w naszym mieście w dniach 12-22 czerwca Festiwalu ArtBoom_01 Fundacja Splot, przy współpracy z Fundacją Wschód Sztuki i Klubem Krytyki Politycznej w Krakowie zorganizowały spacer szlakiem realizacji, których powstanie wzbudza nieustannie wiele kontrowersji, rzucając cień na mechanizmy funkcjonowania i przebiegu procesu urzeczywistniania artystycznych zamówień publicznych.
Kondukt nie miał jednak charakteru happeningu czy akcji protestacyjnej, a raczej wspartej komentarzem ekspertów, prezentacji poszczególnych obiektów. Wnioski, które narodziły się podczas spaceru miały skłonić do dyskusji nad drogami wyjścia z niebezpiecznej dla przestrzeni miejskiej sytuacji.
Trwający ponad dwie godziny spacer, przerodził się w ożywioną rozmowę na temat niejasnych zasad powstawania nowych pomników, niedemokratycznym wyborze projektów przeznaczonych do realizacji, pomijaniem obywateli a przede wszystkim specjalistów, krytyków i historyków sztuki w podejmowaniu decyzji dotyczących planów zagospodarowania miasta.
22 czerwca odbyło się w Pawilonie Wyspiańskiego drugie spotkanie, opatrzone prowokującym podtytułem- DROGI WYJŚCIA. Prowadzące – Anna Będkowska i Aneta Rostkowska, zaprezentowały powstałe na terenie Europy rzeźby, które ich zdaniem tworzą „jasne” punkty w przestrzeni miejskiej, „ stanowiąc przykłady udanego i twórczego podejścia do tematu”.[1]
Wśród omawianych obiektów przeważały realizacje niemieckie .
Głównym celem prelegentek była prezentacja pomników, które w odróżnieniu od obowiązujących tendencji podchodzą do tematu historii w sposób oryginalny i interesujący, rezygnując z przestarzałej XIX – wiecznej estetyki. Prowadzące chciały przekonać, że należy w takich realizacjach korzystać z metafory, skojarzeń, abstrakcji rezygnując z kolejnych pełno postaciowych, spiżowych olbrzymów o wyniosłej pozie i groźnym spojrzeniu. Pokazały także jak nasi zachodni sąsiedzi radzą sobie z trudnymi i wymagającymi wyczucia i subtelności zagadnieniami.. Nie zabrakło przykładów rzeźb dekoracyjnych, stanowiących żartobliwy, pogodny bądź estetycznie przyjemny element w mieście (prace Eliassona i Oldenburga).
Kluczowymi punktami prezentacji były jednak; przedstawienie sposobu funkcjonowania stowarzyszeń i organizacji, które współkształtują przestrzeń miejską w Niemczech, a także wskazanie różnych dróg finansowania realizacji publicznych, dzięki bezpośredniemu zaangażowaniu władz i mieszkańców miasta.
Prezentacja wzbudziła wśród uczestników spotkania pewne kontrowersje ale przede wszystkim pobudziła do ożywionej, momentami nazbyt zażartej dyskusji . W krakowskim świecie sztuki zabulgotało( na wrzenie należy jeszcze poczekać…); prezentowano kolejne problemy, padały nowe wzajemne oskarżenia, odpowiedzialność za kolejne czarne punkty przerzucana była pomiędzy władze, artystów, akademików a społeczeństwo. Zabrakło moderatora, który zapanowałby nad temperamentem niektórych interlokutorów, jasno przedstawiając cele i problemy prezentowane w czasie spotkania, a także uczciwie rozdzielając prawo do głosu.
Spotkanie należy jednak uznać za niezwykle istotne i inspirujące. Zapoczątkowało ono wielowątkową dyskusję nad problemami miasta Krakowa, stanowiąc zwieńczenie Festivalu ArtBoom_01 oraz zapowiedź wyjątkowego ruchu o nazwie Projekt Miejski. Współtworzony przez Małopolski Instytut Kultury, Klub Krytyki Politycznej, Fundacja Splot i Fundacja Wschód Sztuki program ma w sposób konkretny i namacalny, edukować, interweniować i prowokować debatę, na którą od lat czekają mieszkańcy Krakowa.
Kolejnym koniecznym krokiem, jaki należy podjąć jest zapoczątkowanie dialogu z władzami miasta, zmuszenie urzędników do aktywnego włączenia się w sprowokowaną już dyskusję, by w Krakowie zawrzało i nie trzeba było uciekać się do metod tak drastycznych jak postulowane w czasie spotkania wysadzanie krakowskich pomników…
[1] Prezentacja dostępna jest
tutaj.
Share on Facebook