<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Projekt Miejski &#187; Emilia Osińska</title>
	<atom:link href="http://projektmiejski.pl/tag/emilia-osinska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://projektmiejski.pl</link>
	<description>projekt miejski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 23:47:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Kamuflaż po pekińsku: Mistrz Liu manifestuje niewidzialność</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2010/07/05/kamuflaz-po-pekinsku-mistrz-liu-manifestuje-niewidzialnosc-3/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2010/07/05/kamuflaz-po-pekinsku-mistrz-liu-manifestuje-niewidzialnosc-3/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 11:07:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[działania]]></category>
		<category><![CDATA[Emilia Osińska]]></category>
		<category><![CDATA[Liu Bolin]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka w przestrzeni miejskiej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.pl/?p=1183</guid>
		<description><![CDATA[Liu Bolin najpierw dokonuje wyboru scenerii, którą następnie skrupulatnie bada, analizując niuanse perspektywy i subtelności barwy, po czym sporządza miksturę body artu i znika, wtapiając się w pozornie niewinny miejski krajobraz. W ciągu kilku godzin jego ciało, rzadziej &#8211; osób zaproszonych do współpracy, pokryte zostaje farbą, wtapiając się w obraz fragmentu ulicy, skweru czy muru, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Liu Bolin najpierw dokonuje wyboru scenerii, którą następnie skrupulatnie bada, analizując niuanse perspektywy i subtelności barwy, po czym sporządza miksturę body artu i znika, wtapiając się w pozornie niewinny miejski krajobraz. W ciągu kilku godzin jego ciało, rzadziej &#8211; osób zaproszonych do współpracy, pokryte zostaje farbą, wtapiając się w obraz fragmentu ulicy, skweru czy muru, bądź też zabytkowej budowli,  flagi lub billboardu na tle których stoi. Efektem końcowym jest fotografia rejestrująca efemeryczną w swym charakterze rzeźbę. Zwraca uwagę płynność sposobów wyrazu: swobodne przenikanie się pomiędzy malarstwem, rzeźbą, performancem i fotografią oraz sposób usytuowania w tym wszystkim ciała ludzkiego.</strong><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/1.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/1.jpg" alt="" title="1" width="348" height="431" class="alignnone size-full wp-image-1184" /></a> <a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/2.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/2-300x237.jpg" alt="" title="2" width="300" height="237" class="alignleft size-medium wp-image-1185" /></a><br />
Realizowany od 2005 roku projekt Hiding in the City stanowi trzon twórczości nazywanego popularnie Niewidzialnym człowiekiem pekińskiego artysty i czyni go znanym coraz szerszym kręgom na całym świecie &#8211; początkowo jego prace funkcjonowały głównie w Chinach, od kliku lat tworzone są i pokazywane również w Europie i Stanach Zjednoczonych. Indywidualne prezentacje zorganizowano mu między innymi w Paryżu, Miami, Nowym Jorku, w Barcelonie, Palermo, a ostatnio w Weronie, przy czym w galeriach Pekinu, Szanghaju, Paryża i Nowego Jorku wielokrotnie pokazywano jego prace także w ramach wystaw zbiorowych. Podobne pokazy miały miejsce między innymi w Arles, Rzymie, Palermo, Londynie, Liverpoolu, Madrycie, Jerozolimie, Stambule, Houston, Denver, Chicago i Seulu. <span id="more-1183"></span><br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/3.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/3-300x245.jpg" alt="" title="3" width="300" height="245" class="alignleft size-medium wp-image-1188" /></a> <a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/4.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/4-300x236.jpg" alt="" title="4" width="300" height="236" class="alignleft size-medium wp-image-1189" /></a><br />
Bolin urodził się w 1973 roku we wschodnich Chinach, w prowincji Shandong. Ukończył Wydział Sztuki Shandong Academy of Fine Arts w Jibanie (1995) oraz Wydział Rzeźby Central Academy of Fine Arts w Pekinie (2001), w którym obecnie mieszka i pracuje. Zaczynał od rzeźby i plakatu, z rozwojem „kamuflażowego” cyklu  stawał się coraz bardziej performerem-fotografikiem. Pierwsza seria zdjęć w ramach Hiding in the City powstała zaraz po tym, jak chińska policja zdemolowała pekińską dzielnicę artystów Suojiacun, w której swoją pracownię miał między innymi Liu: budynki, według tłumaczeń władz, zajmowane były nielegalnie, w istocie akt ten stanowił odpowiedź na antyrządową aktywność działających tam artystów, między innymi silnie wówczas zaangażowanego politycznie Bolina. W geście protestu i próby zaalarmowania opinii publicznej, Bolin wykonał pierwsze kamuflażowe zdjęcia, właśnie na tle zniszczonych obiektów. Zamanifestował (!) swoją niewidzialność, do której został zmuszony przez władze. Później rozwijał cykl, przy czym w ostatnim czasie, ponoć z braku środków finansowych, wraca do lepiej przyswajalnej przez rynek sztuki rzeźby, twierdząc zarazem, iż aktualnie nie ma problemu z władzami&#8230;<br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/51.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/51.jpg" alt="" title="5" width="339" height="419" class="alignleft size-full wp-image-1193" /></a> <a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/61.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/61-300x233.jpg" alt="" title="6" width="300" height="233" class="alignleft size-medium wp-image-1194" /></a><br />
Prace Bolina można potraktować wyłącznie jako zręczną zabawę formą, efektowną wizualnie szalbierską sztuczkę, coś co zaskakuje i budzi poklask jedynie przez majstersztyk wykonania (szczególnie, że całość zrealizowana jest, co warto podkreślić, bez pomocy Photoshopa i innych tego typu programów). Sam pomysł nie jest przy tym nowy &#8211; od 2000 roku podobne prace w Europie, a szczególnie w Rotterdamie i Berlinie, tworzy holenderski artysta Desiree Palmen Zawężenie odbioru do tego rodzaju odczuć zakłóca jednak sugerowana przez Bolina krytyczna wymowa jego prac. Hiding In the City ujawniać ma przede wszystkim zainteresowanie rzeczywistością współczesnych Chin, szczególnie, ich polityczno-ekonomicznym, ideologicznym i społecznym obliczem; ów „zaangażowany” wątek jest też najmocniej akcentowanym w lwiej części coraz częściej się pojawiających, pierwszych interpretacji twórczości Bolina.  W swoich pracach, jak i w wypowiedziach pozaartystycznych, dotychczas wyraźnie krytykował on działania rządu, obśmiewał lansowany przez władze, głównie na potrzeby zagranicznej opinii publicznej, wizerunek Chin jako demokratycznego państwa szczęśliwego narodu, sprzeciwiał się polityce unifikacji, pochylał się nad problemami upośledzonych społecznie grup, komentował problemy związane z transformacją szeroko pojętej infrastruktury i związane z tym, zdaniem Bolina, procesy dewaluacji wartości duchowych.<br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/7.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/7-300x237.jpg" alt="" title="7" width="300" height="237" class="alignleft size-medium wp-image-1196" /></a><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/8.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/8.jpg" alt="" title="8" width="459" height="374" class="alignleft size-full wp-image-1197" /></a><br />
Szereg prac wykonano na tle rządowych sloganów umieszczanych na murach czy billboardach, jak chociażby: „Promocja edukacji przez jedność myśli”, „Na rzecz demokratycznych wyborów zgodnych z prawem”, „Rozwój demokracji przez umacnianie praw” czy „Budujmy razem harmonijne społeczeństwo”, „Jeden świat, jedno marzenie”. Oddzielny cykl zdjęć przedstawia postaci wtopione w państwową flagę, między innymi &#8211; „idealną” chińską rodzinę, której wizję promują władze. Osoby portretowane przez Bolina należą do najuboższych grup społecznych (najbardziej „niewidocznych”!), jak na przykład nielegalny taksówkarz czy zwolnieni z fabryki robotnicy.<br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/9.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/9-300x98.jpg" alt="" title="9" width="300" height="98" class="alignleft size-medium wp-image-1198" /></a><br />
W pracach Bolina pobrzmiewa echo zwierzęcych instynktów: dopasowywania się wyglądem do otoczenia celem ochrony przed drapieżnikami, zdobycia pożywienia czy jak w przypadku kameleona &#8211; komunikacji (poszczególne kolory przybierane przez gada manifestują między innymi płeć, pozycję na danym terytorium czy gotowość do rozrodu). Odchodząc od natury w toku rozwoju cywilizacji, sugeruje artysta, człowiek wystawił się na niebezpieczeństwo. Musi teraz dokonać zwrotu, zintegrowania z naturalnym środowiskiem, aby móc przeżyć.<br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg" alt="" title="10" width="459" height="372" class="alignleft size-full wp-image-1199" /></a><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/11.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/11.jpg" alt="" title="11" width="270" height="419" class="alignright size-full wp-image-1200" /></a><br />
Bolin dotyka uniwersalnego przecież zagadnienia wolności, jej ograniczeń narzucanych przez system władzy, ale też uwikłanie w pajęczynę sloganów marketingowych czy obciążenie dziedzictwem narodowym: W moich fotografiach, historyczne pomniki, kostiumy i architektura stają się symbolami tego, co nas ogranicza (&#8230;) wyrażam pożądanie przełamania tych struktur. Portretuję przedmioty, które zdają się znikać w tych strukturach i staja się transparentne. Przedmiot zostaje uwolniony z tych społecznych konstrukcji i staje się wolny. Wypowiada się językiem zrozumiałym na całym świecie, zaznaczając zarazem elementy jednoznacznie kojarzone z lokalną tożsamością, jak chociażby alfabet czy flaga chińska, a ostatnio we Włoszech &#8211; gondole i kanały weneckie. <a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg" alt="" title="12" width="480" height="480" class="alignright size-full wp-image-1201" /></a><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/13.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/13.jpg" alt="" title="13" width="480" height="480" class="alignright size-full wp-image-1202" /></a><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/14.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/14.jpg" alt="" title="14" width="283" height="216" class="alignright size-full wp-image-1203" /></a><br />
Być może najbardziej frapujący jest obecny w pracach Bolina wątek nie-istnienia w społeczeństwie, bycia przeoczanym czy ignorowanym, jednoczesnej obecności i niewidzialności. I w tej obojętności, być może zwrotna beznamiętność wobec tego, co na zewnątrz &#8211; zwracają uwagę zamknięte oczy i pozbawienie jakiegokolwiek ruchu ciał kamuflowanych postaci. Bolin zmusić chce ponadto do ponownego przemyślenia miejsc, które mijamy codziennie w zobojętnieniu przyzwyczajenia, niemal ich juz nie widząc.<br />
<a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/15.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/15.jpg" alt="" title="15" width="459" height="373" class="alignright size-full wp-image-1204" /></a> <a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/16.jpg"><img src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/07/16-300x231.jpg" alt="" title="16" width="300" height="231" class="alignright size-medium wp-image-1205" /></a><br />
Większość treści, które pragnie wyrazić w cyklu Hiding in the City Liu Bolin, wydaje się być raczej frazesami z długą brodą, ot, nic nowego: wolność i jej brak, cywilizacja vs natura. Począwszy od renesansowego przełomu większość kierunków refleksji społecznej głosi przecież „hasła obrony godności i praw osoby ludzkiej, wyzwolenie człowieka spod panowania potęg ograniczających jego wolność bądź stanowiących zagrożenie dla jego życia osobowego i rozwoju”*. Rzecz jasna, niezmienne powracanie do tego typu tematyki świadczy jednak o ważkości i aktualności problemu, stąd też jeśli głos Liu Bolina zmusi kogoś do chwili namysłu, w tym wartość jego pracy.<br />
Więcej prac Liu Bolina na stronach Eli Klein Fine Art, Galerie Paris-Beijing, Vanguard Gallery, ifagallery oraz Box Art Gallery.<br />
Wszystkie zdjęcia za: </p>
<p>http://www.ekfineart.com/html/artistresults.asp?artist=82&#038;testing=true</p>
<p>http://www.parisbeijingphotogallery.com/main/hide_in_the_city.asp</p>
<p>http://www.vanguardgallery.com/en/Artist/detail.aspx?id=12</p>
<p>http://www.boxartgallery.com/mostre/liubolin2010/?lang=it</p>
<p>http://www.ifa-gallery.com/artists/liubolin/</p>
<p>a także:</p>
<p>http://v1kram.posterous.com/liu-bolinthe-invisible-man</p>
<p>http://www.designboom.com/weblog/cat/10/view/3738/camoflague-by-liu-bolin.html</p>
<p>http://www.toxel.com/inspiration/2009/10/04/camouflage-art-by-liu-bolin/</p>
<p>Inne artykuły na temat Liu Bolina:</p>
<p>http://www.boxartgallery.com/mostre/liubolin2010/?lang=it</p>
<p>http://artpulsemagazine.com/liu-bolin-vigilance-survival-instinct-and-simulation/</p>
<p>http://www.vanguardgallery.com/en/Artist/pinglun.aspx?id=34</p>
<p>http://www.vanguardgallery.com/en/Artist/pinglun.aspx?id=12</p>
<p>Opracowanie i cytaty za w/w. stronami www oraz:<br />
*Danuta Kułakowska, Dostojewski. Antynomie humanizmu według Braci Karamazowów, Wrocław 1987, s. 12.</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2010%2F07%2F05%2Fkamuflaz-po-pekinsku-mistrz-liu-manifestuje-niewidzialnosc-3%2F&amp;t=Kamufla%C5%BC%20po%20peki%C5%84sku%3A%20Mistrz%20Liu%20manifestuje%20niewidzialno%C5%9B%C4%87" id="facebook_share_both_1183" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_1183') || document.getElementById('facebook_share_icon_1183') || document.getElementById('facebook_share_both_1183') || document.getElementById('facebook_share_button_1183');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_1183') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2010/07/05/kamuflaz-po-pekinsku-mistrz-liu-manifestuje-niewidzialnosc-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stuknięci spacerowicze i skrzynki elektryczne czyli o sztuce kamuflażu w Los Angeles</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2010/05/13/stuknieci-spacerowicze-i-skrzynki-elektryczne-o-sztuce-kamuflazu-w-los-angeles/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2010/05/13/stuknieci-spacerowicze-i-skrzynki-elektryczne-o-sztuce-kamuflazu-w-los-angeles/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 11:33:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[działania]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Emilia Osińska]]></category>
		<category><![CDATA[instalacje]]></category>
		<category><![CDATA[Joshua Callaghan]]></category>
		<category><![CDATA[Los Angeles]]></category>
		<category><![CDATA[miejska sztuka kamuflażu]]></category>
		<category><![CDATA[skrzynki elektryczne]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka w przestrzeni miejskiej]]></category>
		<category><![CDATA[urban art camuflage]]></category>
		<category><![CDATA[utility boxes art]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.pl/?p=888</guid>
		<description><![CDATA[Los Angeles jawi się niektórym jako „dziwny kraj nierealności lub surrealności”, w którym w czasie wieczornych spacerów można zostać aresztowanym za owo spacerowanie właśnie, w myśl zasady wyrażonej ponoć przez jednego z kalifornijskich policjantów, iż: „w Los Angeles nikt nie chodzi… Jeśli chodzisz, to jesteś stuknięty, albo na jakiejś złodziejskiej wyprawie”*. Jak bardzo w takim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Los Angeles jawi się niektórym jako „dziwny kraj nierealności lub surrealności”, w którym w czasie wieczornych spacerów można zostać aresztowanym za owo spacerowanie właśnie, w myśl zasady wyrażonej ponoć przez jednego z kalifornijskich policjantów, iż: <em>„w Los Angeles nikt nie chodzi… Jeśli chodzisz, to jesteś stuknięty, albo na jakiejś złodziejskiej wyprawie”</em>*. Jak bardzo w takim razie muszą być w oczach służb porządkowych stuknięci ci, którzy nie tylko spacerują, ale twierdzą ponadto, że podczas tychże spacerów widują, to czego nie widać i nie widzą tego, co jest&#8230;  W czym rzecz? </strong></p>
<p>Posępnie szarobure, wizualnie mdłe niejako z założenia. Dodatkowo oszpecane galimatiasem tagów osiedlowych pseudografficiarzy i poezją rodem z latryn. Są wszędzie. Pudła użyteczności publicznej &#8211; wolnostojące rozdzielnie czy też skrzynki elektryczne. Ciekawą propozycję uczynienia owych skrzynek interesującymi obiektami sztuki ulicznej przedstawił w okolicach LA właśnie, amerykański artysta i antropolog kulturowy Joshua Callaghan**. Wpisując się z działania typu urban art camuflage, a więc miejskiej sztuki kamuflażu, w specyficzny dla siebie sposób z powodzeniem uprawia on utility boxes art, czyli &#8211; przyjmijmy &#8211; sztukę skrzynek użyteczności publicznej (zamiennie: urban camouflage sculptures, urban art boxes). Żongluje przestrzenią i jej złudzeniem, igra z kontekstem i zabawia się z czasem. A konkretnie?</p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-889" title="1" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/1-300x193.jpg" alt="" width="300" height="193" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-896" title="2" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/2-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Callaghan pokrywa skrzynkę z czterech jej stron obrazem nadrukowanym cyfrowo na specjalnych, samoprzylepnych, winylowych płytach (kojarzyć w pierwszej kolejności z polimerami, nie gramofonem!). Fotografie przedstawiają widok, który skrzynka, patrząc z danej perspektywy, zasłania; sceny ukryte za. Wykorzystywane tworzywo, jest ponoć niezwykle odporne na kaprysy pogody oraz przypływy weny twórczej drobnego chuligaństwa, co zgodnie z intencją Callaghana zapewnia jego pracom całkiem przyzwoitą trwałość.</p>
<p><span id="more-888"></span></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-897" title="3" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/3-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/4.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-898" title="4" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/4-300x270.jpg" alt="" width="300" height="270" /></a></p>
<p>Urban camuflage art pozwala przebrać wizualnie bezpłciowe rozdzielnie w uwodzicielski peniuar całkiem błyskotliwych i dość intrygujących instalacji. Element zaskoczenia po odkryciu fałszerstwa raczej czaruje, niż rozczarowuje. Callaghan kreuje iluzję niezakłóconego krajobrazu, nieprzerwanego widoku ulicy czy skweru. Trafnie napisał pewien internauta, iż Callaghan  „edytuje” miejski krajobraz, usuwając to, czego nie lubi i dodając to, co pragnąłby widzieć. Bałagani  w rzeczywistości i umyśle odbiorcy. Skrzynki wtapiają się w otaczającą miejską scenerię, rozmywają się w niej. Efekt-złudzenie czapki niewidki. Skrzętnie dostosowane do tła chowają się będąc bezpośrednio przed nami. Zamaskowane ukrywają to, czym w rzeczywistości są, skutecznie wprowadzając nas w błąd.</p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/5.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-899" title="5" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/5-300x222.jpg" alt="" width="300" height="222" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/6.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-900" title="6" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/6-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/7.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-901" title="7" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/7-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Truizmem jest stwierdzenie, iż kontekst jest dla skrzynek Calalghanowych podstawą i tym, co nadaje smak. Oczywistym jest opór wobec wyłączenia ich z rzeczywistości jako odrębnego, przedmiotu kontemplacji artystycznej. Obiekty te określane są przez rzeczywistość wokół, którą same zwrotnie kształtują. Czyli to, co juz znamy. Frapuje mniej narzucający się aspekt czasowości: zmiany otoczenia wokół skrzynek w miarę upływu czasu.</p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/8.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-902" title="8" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/8-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/9.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-903" title="9" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/9-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/IMG_9707.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-909" title="IMG_9707" src="http://projektmiejski.pl/wp-content/uploads/2010/05/IMG_9707-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Wątpliwości budzić jednak mogą względy praktyczne, ot, proza życia. Szanse czołowego zderzenia podczas popołudniowej przechadzki są oczywiście śmieszne &#8211; z resztą w LA spacerują wszak tylko ci już stuknięci, więc im zapewne wszystko jedno&#8230; Obiekt sztuki jest tu jednak wciąż przecież wtórnym w stosunku do urządzeń sterujących działaniem miejskich obwodów elektrycznych (i podobnych): w przypadku konieczności szybkiej interwencji technicznej wirtuozeria kamuflażu może znacznie opóźnić działanie stosownych służb&#8230;</p>
<p>* Skolimowski Henryk, <em>Sztuka i architektura w zapaści</em>, „Zielone Brygady. Pismo Ekologów”, nr 10 (231), 2007, ss. 16-22<br />
** Joshua Callaghan &#8211; urodzony w stanie Pensylwania (1969), żyje i pracuje w Los Angeles w Kaliforni. Uzyskał tytuł licencjata Antropologii kulturowej na Uniwersytecie Północnej Karoliny oraz tytuł MFA w zakresie New Genres na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Zajmuje się sztuką instalacji i videoartem. Autor serii artystycznych projektów publicznych (Playa Vista, Ca. 2006-7 / Renessance Hotel, Hollywood Ca , 2005 / Kirk Douglas Theater, Culver City Ca , 2005 / City Ca , 2004). www.joshuacallaghan.com</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2010%2F05%2F13%2Fstuknieci-spacerowicze-i-skrzynki-elektryczne-o-sztuce-kamuflazu-w-los-angeles%2F&amp;t=Stukni%C4%99ci%20spacerowicze%20i%20skrzynki%20elektryczne%20czyli%20o%20sztuce%20kamufla%C5%BCu%20w%20Los%20Angeles" id="facebook_share_both_888" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_888') || document.getElementById('facebook_share_icon_888') || document.getElementById('facebook_share_both_888') || document.getElementById('facebook_share_button_888');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_888') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2010/05/13/stuknieci-spacerowicze-i-skrzynki-elektryczne-o-sztuce-kamuflazu-w-los-angeles/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs na projekt koncepcyjny placu zabaw w Krakowie &#8211; zarys pomysłu czyli poszukiwań placu zabaw idealnego ciąg dalszy&#8230;</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2010/03/24/konkurs-na-projekt-koncepcyjny-placu-zabaw-w-krakowie-zarys-pomyslu-czyli-w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-ciag-dalszy/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2010/03/24/konkurs-na-projekt-koncepcyjny-placu-zabaw-w-krakowie-zarys-pomyslu-czyli-w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-ciag-dalszy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 09:55:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[działania]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Emilia Osińska]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs na projekt koncepcyjny niebanalnego placu zabaw]]></category>
		<category><![CDATA[place zabaw]]></category>
		<category><![CDATA[Politechnika Krakowska]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka w przestrzeni miejskiej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.pl/?p=730</guid>
		<description><![CDATA[Odnosząc się do dyskusji powstałej pod jednym z moich postów na blogu PM (W poszukiwaniu placu zabaw idealnego. Rozmowa z architektką krajobrazu Anną Komorowską, 09.12.2009) przedstawiam zarys pomysłu konkursu na projekt koncepcyjny placu zabaw w Krakowie. Czekam na Państwa sugestie!:) Konkurs skierowany byłby do studentów uczelni krajowych ze szczególnym uwzględnieniem Politechniki Krakowskiej (Architektura i Urbanistyka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odnosząc się do dyskusji powstałej pod jednym z moich postów na blogu PM (W poszukiwaniu placu zabaw idealnego. Rozmowa z architektką krajobrazu Anną Komorowską, 09.12.2009) przedstawiam zarys pomysłu konkursu na projekt koncepcyjny placu zabaw w Krakowie. Czekam na Państwa sugestie!:)</p>
<p>Konkurs skierowany byłby do studentów uczelni krajowych ze szczególnym uwzględnieniem Politechniki Krakowskiej (Architektura i Urbanistyka oraz Architektura Krajobrazu) i Akademii Sztuk Pięknych (Wydział Form Przemysłowych). Celem konkursu byłoby po pierwsze, uzyskanie oryginalnego, „świeżego” pomysłu na plac zabaw w Krakowie: koncepcji odbiegającej od standardowych propozycji komercyjnych dostawców, o odważnym i niebanalnym wzornictwie; projektu łączącego w przestrzeni miejskiej sztukę i zabawę. Po drugie, konkurs miałby na celu aktywizację studentów &#8211; pokazanie im, że projektowanie placów zabaw jest ważne i może być bardzo twórcze. Po trzecie, byłby to krok do wypracowania współpracy Politechniki Krakowskiej z Miastem.<span id="more-730"></span>Przedmiotem konkursu byłby projekt koncepcyjny placu zabaw w Krakowie: 1. bez określenia techniki pracy (technika dowolna: rysunek odręczny, projekt komputerowy, model, kolaż/perspektywa, aksonometria  &#8211; zostawić dowolność), 2. z określoną (wstępnie) lokalizacją w Krakowie, tak żeby można było uwzględnić też otoczenie, kontekst architektoniczny itd. 3. z określeniem tego, co w takim projekcie powinno być &#8211; konieczne elementy, konieczne parametry: wielkość działki, rzuty, elewacje i plan usytuowania budynku na działce; skala dobrana do wielkości działki (plansze 50 x 70 cm?). Odnośnie nagrody: na podstawie zwycięskiego projektu wybrana pracownia architektoniczna/projektowa opracowałaby projekt budowlany i projekt wykonawczy przy czynnym udziale autora zwycięskiej pracy, który miałby realny wpływ na postać końcową obu projektów (jeśli zainteresowanie konkursem byłoby duże, można by pomyśleć również nad wyróżnieniami; wtedy: przy czynnym udziale I, II, III miejsca). Nagrodą dodatkową mogłyby być: post na blogu PM, Playscapes i krakowskiej pracowni k, jeśli oczywiście autorzy blogów wyraziliby na to zgodę i chęć pomocy, czy publikacja w Autoportrecie &#8211; poświęcone zwycięskiemu projektowi; ewentualnie: nagroda rzeczowa. Szczególny nacisk należałoby położyć na promocję całego przedsięwzięcia uwzględniając działania zarówno standardowe (informacje o konkursie: plakaty, strona www PK, Komunikat SARP, Wiadomości ASP, fora studenckie), jak i te mniej oczywiste (konieczne ze względu na brak świadomości tego „jak mogłoby być”). Można by przyjąć następujący schemat: studenci zgłaszaliby chęć przystąpienia do konkursu odpowiednio wcześniej (na zapisy byłyby dwa tygodnie, potem np. trzy miesiące do rozstrzygnięcia) i otrzymywaliby bogato ilustrowany pakiet materiałów edukacyjnych (realizacje na świecie, czego oczekujemy, linki do stron www) oraz mieliby możliwość uczestniczenia w specjalnie przygotowanych na tę okazję spotkaniach (krótki cykl spotkań) na temat designerskich placów zabaw na świecie oraz na temat problematyki związanej z poszukiwaniem certyfikatów, przygotowaniem projektów budowlanego i wykonawczego, na temat nadzoru budowlanego (sugerowałabym jedno takie spotkanie odnośnie ostatnich kwestii, reszta spotkań powinna w moim odczuciu, dotyczyć koncepcji, artystów, którzy się zajmują tym tematem, prezentacji konkretnych projektów i realizacji, w kierunku których chcielibyśmy zmierzać). W ramach spotkań miałyby miejsce wykłady, prezentacje multimedialne oraz panel dyskusyjny z przedstawicielami wybranej pracowni (która będzie realizowała projekt), z architektami, architektami krajobrazu i z artystami, którzy zajmują się projektowaniem takich placów zabaw. Ważne jest, by takie spotkania odbywały się bezpośrednio na terenie PK &#8211; więcej studentów przyjdzie, niż gdyby miało się to odbyć w innym miejscu. W toku przygotowań osoby biorące udział w konkursie miałyby możliwość stałej konsultacji projektu z wybranymi architektami, artystami i wykładowcami PK (Instytut Projektowania Architektonicznego, Instytut Projektowania Urbanistycznego) czy ASP.</p>
<p>Za pomoc w przygotowaniu powyższego projektu dziękuję Michałowi Głowińskiemu.</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2010%2F03%2F24%2Fkonkurs-na-projekt-koncepcyjny-placu-zabaw-w-krakowie-zarys-pomyslu-czyli-w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-ciag-dalszy%2F&amp;t=Konkurs%20na%20projekt%20koncepcyjny%20placu%20zabaw%20w%20Krakowie%20-%20zarys%20pomys%C5%82u%20czyli%20poszukiwa%C5%84%20placu%20zabaw%20idealnego%20ci%C4%85g%20dalszy..." id="facebook_share_both_730" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_730') || document.getElementById('facebook_share_icon_730') || document.getElementById('facebook_share_both_730') || document.getElementById('facebook_share_button_730');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_730') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2010/03/24/konkurs-na-projekt-koncepcyjny-placu-zabaw-w-krakowie-zarys-pomyslu-czyli-w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-ciag-dalszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Video-gra z architekturą  czyli o nowej formie dialogu sztuki i przestrzeni miasta</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2010/03/09/video-gra-z-architektura-czyli-o-nowej-formie-dialogu-sztuki-i-przestrzeni-miasta-2/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2010/03/09/video-gra-z-architektura-czyli-o-nowej-formie-dialogu-sztuki-i-przestrzeni-miasta-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 19:05:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[działania]]></category>
		<category><![CDATA[architectural video mapping]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[Emilia Osińska]]></category>
		<category><![CDATA[projekcje architektoniczne]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka w przestrzeni miejskiej]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.pl/?p=650</guid>
		<description><![CDATA[Oto potężny budynek w kilka sekund zwęża się, rozszerza, pęcznieje i kurczy. Jego poszczególne elementy &#8211; detale i ściany nośne &#8211; w mgnieniu oka zmieniają kształty i ulegają swobodnym przemieszczeniom względem siebie bez żadnego ubytku dla całości konstrukcji. Architektura zaczyna mieć coś z  dziecięcych „transformersów”&#8230; W innym miejscu po elewacji zabytkowej kamienicy wspina się kilka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Oto potężny budynek w kilka sekund zwęża się, rozszerza, pęcznieje i kurczy. Jego poszczególne elementy &#8211; detale i ściany nośne &#8211; w mgnieniu oka zmieniają kształty i ulegają swobodnym przemieszczeniom względem siebie bez żadnego ubytku dla całości konstrukcji. Architektura zaczyna mieć coś z  dziecięcych „transformersów”&#8230; </strong>W innym miejscu po elewacji zabytkowej kamienicy wspina się kilka postaci, niebezpiecznie balansują pomiędzy oknami, kluczą wśród załamań, wnęk i filarów&#8230; Gdzieś dalej potężne mury gotyckiej katedry osuwają się właśnie pod ciężarem zapadającego się dachu. Nikt jednak nie panikuje, nikt nie ucieka w popłochu; przeciwnie, mamy do czynienia z pełnym zachwytu uniesieniem. Nie jesteśmy już tak niewinni jak świadkowie nadjeżdżającego pociągu braci Lumière… Świadomi iluzji, dajemy się jednak uwieść. Panie, Panowie &#8211; <em>architectural video mapping</em>!</p>
<p><object style="width: 500px; height: 301px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="301" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8IICGkOtJ9E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><embed style="width: 500px; height: 301px;" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="301" src="http://www.youtube.com/v/8IICGkOtJ9E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"></embed></object></p>
<p>Projekcje architektoniczne (<em>3D projections on building</em>, <em>3D projection mapping, architectural projection mapping, architectural video mapping</em>) &#8211; wyświetlane na budynkach  przy użyciu potężnych projektorów obrazy 3D: grafika, animacje, filmy, stanowią nowatorskie i zaskakująco wszechstronne rozwiązanie w kreowaniu form audiowizualnych. Mocno osadzone w działaniach typu performance z pogranicza light artu i nowych mediów, pozostają świeżą propozycją sposobu  integracji sztuki z  przestrzenią publiczną.<br />
<span id="more-650"></span><br />
<object style="width: 500px; height: 301px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="301" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ihQk2kqPyKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><embed style="width: 500px; height: 301px;" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="301" src="http://www.youtube.com/v/ihQk2kqPyKU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"></embed></object></p>
<p>Punktem wyjścia jest architektura, z którą artysta synchronizuje video i muzykę. Obraz, bez wcześniejszych prób, rzutowany jest na elewacje, z reguły fasady zabytkowych budynków w centrach miast. Maksymalnie wyzyskując strukturę, formę architektoniczną danego budynku, dąży się do jego re-interpretacji. Powstają projekcje w wielkiej skali: praktycznie brak ograniczeń co do ich wielkości, diabeł tkwi w mocy projektorów i inwencji twórców, przy czym brak na razie technologii, które umożliwiałyby projekcje wcześniej niż po zmierzchu.</p>
<p><object style="width: 500px; height: 385px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/BGXcfvWhdDQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><embed style="width: 500px; height: 385px;" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="385" src="http://www.youtube.com/v/BGXcfvWhdDQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"></embed></object></p>
<p>W czasie projekcji architektura ulega bezinwazyjnej transformacji. Światło staje się narzędziem analizy tekstury budynku. Przetwarza ją i reinterpretuje. Nieruchome powierzchnie eksplodują dynamizmem. Animacja tworzy iluzję. Rodzi się interakcja -  architektury, przekazu wizualnego i muzyki. <em>Architectural video mapping </em>staje się charakterystyczną drogą komunikacji.  Stwarza pole współkreacji dla architektów, artystów i techników. Generuje dialog pomiędzy sztuką a przestrzenią publiczną, między na nowo odczytanym miejscem: budynkiem-obiektem a miastem i jego społecznością.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/BtCxcP8zcs0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/BtCxcP8zcs0&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Na świecie najciekawsze rezultaty w videogrze z architekturą osiągają holenderski <em>NuFormer Digital Media</em>, niemiecki <em>Urbanscreen</em>, francuski <em>Easyweb</em> i <em>Texas Video and Post</em> ze Stanów. W Polsce dopiero pojawiają się nieśmiało pierwsze realizacje tego typu &#8211; przykładem inicjatywa <em>Kolektywu Kilku</em> z Lublina czy <em>Loomo Studia Designu Multimedialnego</em> z Warszawy.</p>
<p>Video gra z architekturą. Czar nowoczesnej miejskiej baśni. Projekcje momentami zapierają dech mocą nowych technologii i budzą podziw dla wyobraźni swoich twórców; fascynują złudzeniem, które tworzą, uwodzą malarskością, intrygują nowym sposobem naświetlenia [!] zagadnień geometrii, ciągłości i spójności brył. <em>Architectural video mapping</em> zbyt często jednak ociera się na razie o jarmarczny kicz, w którym efektowny oznacza efekciarski, a tandetna feeria jaskrawych kolorów i mało wyrafinowany dźwięk, przysłaniają tkwiący w projekcjach architektonicznych fenomenalny wprost potencjał, jako medium artystycznego wyrazu, który szkoda byłoby zaprzepaścić dla celów show i reklamy ambientowej&#8230;</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2010%2F03%2F09%2Fvideo-gra-z-architektura-czyli-o-nowej-formie-dialogu-sztuki-i-przestrzeni-miasta-2%2F&amp;t=Video-gra%20z%20architektur%C4%85%20%20czyli%20o%20nowej%20formie%20dialogu%20sztuki%20i%20przestrzeni%20miasta" id="facebook_share_both_650" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_650') || document.getElementById('facebook_share_icon_650') || document.getElementById('facebook_share_both_650') || document.getElementById('facebook_share_button_650');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_650') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2010/03/09/video-gra-z-architektura-czyli-o-nowej-formie-dialogu-sztuki-i-przestrzeni-miasta-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W POSZUKIWANIU  PLACU ZABAW IDEALNEGO ROZMOWA Z ARCHITEKTKĄ KRAJOBRAZU ANNĄ KOMOROWSKĄ</title>
		<link>http://projektmiejski.pl/2009/12/09/w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-rozmowa-z-architektka-krajobrazu-anna-komorowska/</link>
		<comments>http://projektmiejski.pl/2009/12/09/w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-rozmowa-z-architektka-krajobrazu-anna-komorowska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 23:06:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Komorowska]]></category>
		<category><![CDATA[Autoportret.Warsztaty]]></category>
		<category><![CDATA[Emilia Osińska]]></category>
		<category><![CDATA[naturalne place zabaw]]></category>
		<category><![CDATA[place zabaw]]></category>
		<category><![CDATA[pracownia k.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://projektmiejski.wordpress.com/?p=418</guid>
		<description><![CDATA[Emilia Osińska; Czy architekci i artyści plastycy w Polsce zainteresowani są projektowaniem innowacyjnych placów zabaw dla dzieci w przestrzeni publicznej? Wydaje się bowiem pokutować przekonanie, że to zajęcie raczej mało twórcze i niezbyt poważne… Skądinąd interesujące, co leży u podstaw takiego przeświadczenia… Czyżby kompleksy? Anna Komorowska; Nie wydaje mi się, żeby architekci rezygnowali z projektów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Emilia Osińska; Czy architekci i artyści plastycy w Polsce zainteresowani są projektowaniem innowacyjnych placów zabaw dla dzieci w przestrzeni publicznej? Wydaje się bowiem pokutować przekonanie, że to zajęcie raczej mało twórcze i niezbyt poważne… Skądinąd interesujące, co leży u podstaw takiego przeświadczenia… Czyżby kompleksy?</strong></p>
<p>Anna Komorowska; Nie wydaje mi się, żeby architekci rezygnowali z projektów placów zabaw, bo są niezbyt poważne. Nigdy nie spotkałam się z takim argumentem. Przeciwnie &#8211; zaprojektowanie dobrego placu zabaw jest wyzwaniem i szalenie trudnym zadaniem, a do tego kosztownym i problematycznym. Plac zabaw musi być przede wszystkim bezpieczny, spełniać normy, posiadać certyfikaty. Cała procedura związana z pozwoleniami jest czasochłonna i droga. Myślę jednak, że powodem, dla którego artyści i architekci nie podejmują takiego tematu jest to, że nie dostają takich zleceń. Po prostu. Deweloper lub administrator osiedla, odpowiedzialny za postawienie placu zabaw, woli wziąć „gotowiec” z katalogu, bo tak jest szybciej, łatwiej i przede wszystkim taniej. To tak jak z budową domu. Większość Polaków budując dom weźmie projekt z katalogu, a nie zamówi go u architekta. Z wiadomych powodów.</p>
<p>Jestem przekonana, że w Polsce znalazłaby się spora grupa artystów i architektów zainteresowanych projektowaniem przestrzeni dla dzieci.<br />
<span id="more-418"></span><br />
<strong> </strong></p>
<p><strong>Przeglądając, chociażby w Internecie, realizacje ze Stanów, Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Danii, zapiera dech w piersiach jak fenomenalne mogą być place zabaw. Dlaczego w Polsce praktycznie brak niekomercyjnego, odważnego i artystycznie zaangażowanego wzornictwa? Nie chodzi tu chyba przede wszystkim o blokadę natury ekonomicznej a raczej o głęboka nieświadomość tego, jak mogłoby być? Co Pani zdaniem stanowi tu podstawową przeszkodę? </strong></p>
<p>Myślę, że jednak powody ekonomiczne są na pierwszym miejscu. Ale prawda, brakuje wiedzy na temat jak mogłoby być. Kończyłam kierunek architektura krajobrazu, czyli najbardziej, wydawałoby się, zbliżony do tego zagadnienia. Tymczasem na studiach nie miałam zbyt wielu wykładów o dobrych placach zabaw. Trudno więc się dziwić, że osoby mniej związane z tym tematem, nie mają pojęcia o tym jak projektuje się na świecie. Bo niby skąd mają to wiedzieć. Brakuje literatury na ten temat, dobrych portali internetowych (mówimy oczywiście o polskojęzycznych). No i przede wszystkim wciąż brak dobrych przykładów na miejscu, które mogłyby inspirować.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Jaka najciekawsza realizacja powstała Pani zdaniem w Polsce w przeciągu ostatniego roku, dwóch lat? </strong>Prawdę powiedziawszy nie znam takiej, którą mogłabym wskazać na 100%, ale wynika to też z tego, że nie mam zbyt wielu okazji do zwiedzania polskich placów zabaw (jeszcze ;). Może takie realizacje są, ale są mało promowane. Trudno powiedzieć. Oczywiście samolotowy plac zabaw w parku na os. Dywizjonu 303 to pierwsza jaskółka, która mam nadzieję, jednak wiosnę uczyni&#8230;</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Czy w Polsce powstają publiczne place zabaw dostosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo?</strong></p>
<p>Na pewno przy ośrodkach, gdzie na stałe przebywają niepełnosprawne dzieci, wprowadza się pewne udogodnienia dla nich. Nie umiem jednak podać przykładu publicznego placu zabaw, na którym mogłyby bawić się jednocześnie dzieci sprawne i niepełnosprawne. Bo nie należy zapominać, że taki plac zabaw powinien służyć integracji, a nie podziałowi &#8211; tu bawią się zdrowe dzieci, a tu chore.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Czy w najbliższej przyszłości istnieją szanse na utworzenie w Krakowie placu zabaw na miarę Parku Guliwera w Walencji czy projektu <em>Grounds for play</em> w Glasgow? Doskonała lokalizacja namierzona: plac między Karmelicką a Dolnych Młynów na tyłach WBP…</strong></p>
<p>Nie wiem czy chciałabym tam widzieć Guliwera, bo akurat niezbyt mi się ten projekt podoba :)). Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki plac zabaw powstał. Nie sądzę jednak, żeby było to możliwe w podanej przez Panią lokalizacji. Choć trzeba przyznać, że w centrum Krakowa w ogóle brakuje placów zabaw.</p>
<p><strong>Czy jeśli taki projekt miałby powstawać to czy we współpracy z komercyjnymi dostawcami sprzętu czy niezależnie? Jeśli taki projekt już istnieje, jakie są jego podstawowe założenia? Co stanowi o jego specyfice?</strong></p>
<p>Jak wspomniałam wcześniej w projektowaniu placów zabaw niezwykle trudne są procedury związane z uzyskaniem pozwoleń i certyfikatów. Dlatego może nie trzeba całkowicie obrażać się na katalogi, ponieważ oferowany tam sprzęt jest opatrzony niezbędnymi certyfikatami. Można jednak pomyśleć nad wyborem dobrych, ciekawych zabawek, takich jak np. produkcji Richter Spielgärete (jak pisała autorka bloga <em>Playscapes</em> – jedyny katalog, który może polecić) oraz nad kompozycją całości. Problemem naszych placów zabaw są nie tylko banalne, powtarzalne zabawki, ale również to, że całość traktowana jest jak worek, do którego wrzuca się bez ładu wszystkie sprzęty. Dużo zależy od ustawienia poszczególnych elementów, od kształtowania całego krajobrazu wokół – różnic poziomów, granic (nie musi to być metalowy płotek), zastosowanej roślinności oraz przede wszystkim – myśli przewodniej. Każde miejsce jest inne. W każdym miejscu bawi się inna grupa dzieci. Dlaczego więc wszystkie place zabaw są identyczne? Należy wsłuchać się w <em>genius loci, </em>zaprosić miejscowe dzieci i wspólnie wymyślić wspaniałą historię, która stanie się osnową dla koncepcji. Rewelacyjnym przykładem jest plac zabaw w <em>Millenáris Park w Budapeszcie, na którym odnajdujemy elementy nawiązujące do jednego z węgierskich podań ludowych. </em></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Marzenia a rzeczywistość, czyli porozmawiajmy o finansach. Jakiego rzędu kwota potrzebna jest szacunkowo, aby powstał niebanalny plac zabaw? Jak to się ma do cen placów zabaw „z pudełka”. Skąd takie fundusze pozyskać?</strong></p>
<p>Koszt budowy placu zabaw zależy od ogromnej ilości czynników &#8211; od wielkości, miejsca, w którym się znajduje, elementów, które zawiera, grupy docelowej, która będzie z niego korzystała, użytych materiałów i wielu, wielu innych. Dlatego nie da się jednoznacznie powiedzieć ile miałby kosztować „niebanalny plac zabaw”. Na pewno, w porównaniu z placem zabaw z katalogu &#8211; trzeba doliczyć koszt indywidualnego projektu oraz koszty związane z pozyskiwaniem odpowiednich certyfikatów. Moim zdaniem jednak, to wcale nie oznacza, że plac zabaw musi być bardzo drogą inwestycją. W pracowni k., którą prowadzę, przygotowujemy się do projektu (który będziemy chcieli również zrealizować) placu zabaw wykonanego z naturalnych materiałów – łatwego do samodzielnego wykonania, niepowtarzalnego i przede wszystkim taniego. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć odważnego partnera, który zainwestuje w taki eksperyment.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Czy w ciągu ostatnich lat zauważa Pani w Polsce jakieś znaczące zmiany w podejściu do kwestii placów zabaw, ich projektowania, realizacji (jeśli chodzi tak o organa rządowe, jak o odbiór społeczny)? Jakiego rodzaju są to zmiany? </strong></p>
<p>Przede wszystkim obserwujemy wzrost świadomości rodziców. Zarówno jeśli chodzi o rozwój dziecka, jak o jego otoczenie. Na rynku zaczęły pojawiać się dobrze zaprojektowane, ciekawe wizualnie zabawki (najczęściej jeszcze ekologiczne). Spotykamy coraz więcej miejsc przyjaznych maluchom i rodzicom. Organizowane są warsztaty rozwojowe, ale takie które wymagają zaangażowania od rodziców (odchodzimy od modelu przerzucania dziecka z jednych zajęć na drugie). Powstają takie gazety jak „Gaga”. Świadomym rodzicom nie jest obojętne czy miejsce, w którym przebywa ich dziecko jest banalne i brzydkie, czy estetyczne i pobudzające do kreatywności. Z czasem to właśnie rodzice zaczną „wymuszać” na deweloperach, władzy lokalnej, zmianę w tym kierunku. Tutaj widzę szansę na powodzenie nowych, ciekawych pomysłów.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Często podkreśla Pani w swoich tekstach ogromną wagę aktywnej partycypacji dzieci w projektowaniu placów zabaw. Na czym konkretnie taka współpraca dzieci i dorosłych miałaby polegać? </strong></p>
<p>Pamiętajmy, że plac zabaw to miejsce, w którym będą przebywać dzieci. Brzmi to banalnie, ale niestety mam wrażenie, że o tym zapominamy. Argument o tym, że kiedyś sami byliśmy dziećmi nie jest wystarczający. Owszem byliśmy, ale zdążyliśmy o tym zapomnieć. Zapomnieć o tym co naprawdę sprawiało nam frajdę (często nie były to „bezpieczne” zabawy). Wiele podręczników dotyczących projektowania placów zabaw podkreśla, że dzieci są najlepszymi specjalistami od zabawy. Dlatego nie można pominąć ich udziału w procesie projektowania, a nawet tworzenia placu zabaw. W jakim sposób pytać dzieci o ich zdanie? Raczej nie będą to ankiety. Warto zorganizować warsztaty, w ramach których dzieci opowiedzą, narysują, przedstawią na modelu swoje pomysły. Warto również inspirować dzieci, pokazać im ciekawe przykłady ze świata, otworzyć ich (tak, aby oderwały się od placów zabaw, które znają). Zebrane pomysły mogą stać się inspiracją dla architekta. Ale tutaj rola dzieci się nie kończy. Warto pomyśleć o prezentacji gotowej koncepcji. Dzieci są wymagającymi klientami, potrafią wprost powiedzieć co im się w projekcie nie podoba. Jeżeli jest taka możliwość, niektóre czynności przy budowie placu zabaw mogą być wykonane wspólnie z dziećmi, jak np. sadzenie roślin lub malowanie ogrodzenia.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Jaka jest reakcja władz, projektantów i osób decyzyjnych na ideę projektowania z udziałem dzieci? </strong></p>
<p>Wszystko zależy od ludzi. Partycypacja społeczna, czy dotyczy ludzi dorosłych, czy dzieci – bywa uciążliwa, jest przede wszystkim czasochłonna i droga. Ale ponieważ coraz więcej mówi się o udziale mieszkańców w projektowaniu przestrzeni publicznej, coraz więcej instytucji, ale również przedstawicieli lokalnej władzy korzysta z konsultacji społecznych – należy mieć nadzieję, że dzieci również zostaną dopuszczone do głosu.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>W roku szkolnym 2007/2008 oraz 2008/2009 Małopolski Instytut Kultury w Krakowie realizował skierowany do przedszkoli i szkół projekt edukacyjny „Oswoić przestrzeń”, w ramach którego prowadzono warsztaty z dziećmi poświęcone głównie kreowaniu przestrzeni placów zabaw. Czy inne krakowskie instytucje podejmują tego rodzaju inicjatywy? Jak wygląda w tym względzie sytuacja w innych częściach kraju? Czy ewentualne działania ograniczają  się  do jednorazowych akcji czy pojawiają się istotne długofalowe inicjatywy?</strong></p>
<p>Celem projektu „Oswoić przestrzeń” jest przede wszystkim edukacja przestrzenna dzieci i młodzieży. Chcieliśmy jednak pokazać uczniom, że architektura to nie tylko kolejne warsztaty, ale rzeczywista przestrzeni wokół nas. Dlatego ważnym elementem była realizacja wybranych, drobnych elementów projektów zagospodarowania terenów wokół szkół partnerskich. Wspólnie z uczniami budowaliśmy kwaterę ogrodową, ławkę czy „Ścieżkę bosych stóp”. Temat edukacji przestrzennej jest bardzo obszerny i mógłby stać się tematem osobnego artykułu. Odsyłam na stronę internetową <a href="http://www.autoportret.pl/">www.autoportret.pl</a>, na której co tydzień zamieszczane będą opisy ciekawych warsztatów lub scenariusze zajęć z Wielkiej Brytanii, Finlandii, Niemiec, Austrii i innych krajów, jak również z Polski. Mówiąc o samej Polsce – tak, podejmowane są działania tego typu. Być może nie są tak widoczne jak te zachodnie, ale organizacje takie Stowarzyszenie Akademia Łucznica czy Wędrowni Architekci (pozwolę sobie zatrzymać się na tych dwóch) czynią wiele starań w tym kierunku.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Komentując, z resztą z dużym rozczarowaniem, program rządowy „Radosna Szkoła” pisała Pani, że mógł się on stać doskonałą okazją do podjęcia szerszej dyskusji o tym <em>„w  jaki sposób projektować place zabaw, aby służyły rekreacji, edukacji i ogólnemu rozwojowi”</em>? Co stanowi tutaj według Pani kwestię kluczową?</strong></p>
<p>Przede wszystkim nie mogą to być powtarzalne place zabaw. Jak mówiłam wcześniej &#8211; każde miejsce ma swoją specyfikę, którą należy uwzględnić w projekcie. Ważne jest również, aby zabawki na placach zabaw nie sugerowały tylko jednego sposobu użycia, tzn. aby można było je wykorzystać na kilka sposób. Właśnie z tego powodu niezwykle rozwijające są naturalne place zabaw. Rekreacji i rozwojowi na pewno nie sprzyja siedzenie na gumowej nawierzchni. Wykładanie całego placu zabaw tzw. bezpieczną nawierzchnią jest coraz powszechniejsze, ale wcale nie konieczne. Normy określają powierzchnię jaka jest niezbędna. W wielu wypadkach piasek lub inne sypkie nawierzchnie, są w zupełności bezpieczne. Stają się one również materiałem do zabaw – przesypywania, kopania dołów, tuneli, zamków&#8230; Pole do popisu dla wyobraźni. Przykłady można mnożyć.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Czy poza programem „Radosna szkoła” zostały podjęte ostatnio inne inicjatywy ministerialne  czy władz niższego szczebla na rzecz liczniejszych, mądrzejszych i ciekawszych placów zabaw? </strong></p>
<p>Nie znam podobnych inicjatyw, dlatego z radością przyjęłam wiadomość o tym, że Ministerstwo Edukacji dofinansuje przyszkolne place zabaw. Niestety program okazał się wielkim rozczarowaniem, z powodów o których wcześniej mówiłam – sztampowości, powtarzalności schematów, zachęcania do tworzenia identycznych placów zabaw z katalogu. Wielu zapisów programu nie rozumiem. Dlaczego wszystkie dofinansowane place zabaw muszą mieć bezpieczną nawierzchnię w określonym kolorze (niebieskim i pomarańczowym), powinny być prostokątne i płaskie&#8230; Autorzy programu argumentują to potrzebą łatwego dostępu. I to jest właśnie to, o czym wspominałam – ktoś kto pisze coś takiego chyba zapomniał, że w dzieciństwie uwielbialiśmy wspiąć się na pagórek, a potem się z niego sturlać, a zimą zjechać na sankach&#8230;</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Co z aktywnością organizacji pozarządowych w tym względzie?</strong></p>
<p>Wspomniana już przeze mnie Akademia Łucznica, w ramach prowadzonej od lat edukacji architektonicznej, zrealizowała razem z dziećmi plac zabaw, wykonany z naturalnych materiałów – drewna, wikliny. Plac zabaw, może nie w 100% bezpieczny z punktu widzenia norm i certyfikatów, był ulubionym miejscem zabaw dzieci przez całe lato. Wiklinowy, kręcący się (!) domek na drzewie powstał również przy leśniczówce w Dąbrowie Dolnej, zajmowanej przez Stowarzyszenie Odnowica. Jak widać można :)).</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>I na koniec, jak Pani zdaniem powinien wyglądać idealny plac zabaw? Co znalazłoby się na nim z pewnością, czego na pewno nie pominęłaby Pani robiąc taki projekt? </strong></p>
<p>Idealny plac zabaw to taki, na których chcą bawić się dzieci (i to nie tylko z braku innego miejsca), który rozwija ich kreatywność, który zachęca do wspólnych zabaw, który nie jest sprzeczny z duchem miejsca, który uwzględnia potrzeby i pomysły dzieci (tych konkretnych dzieci, które tam się bawią), który rozwija się razem z dziećmi (stopniowo dorastającymi i odchodzącymi, z nowymi). A dla mnie osobiście powinien być jeszcze naturalny :)).</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>ANNA KOMOROWSKA </strong>(ur. 1982)</p>
<p>Architektka krajobrazu i pedagog. Studia na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, Technicznym Uniwersytecie w Kaiserslautern (Niemcy) oraz Wydziale Humanistycznym Akademii Górniczo-Hutniczej. W latach 2007-2009 koordynatorka programu &#8220;Autoportret. Warsztaty&#8221; w Małopolskim Instytucie Kultury. Założycielka projektowo-edukacyjnej pracowni k. (<a href="http://www.pracowniak.pl/" target="_blank">http://www.pracowniak.pl</a>). Autorka licznych publikacji związanych z edukacją architektoniczną dzieci i młodzieży, m.in.. w: Zieleń Miejska, portal ArchitekturaKrajobrazu.info, kultura enter miesięcznik wymiany idei, autoportret. Pismo o dobrej przestrzeni, portal <a href="http://miejsca.org/" target="_blank">miejsca.org</a>, portal <a href="http://architekci.pl/" target="_blank">architekci.pl</a>.</p>
<p>(Emilia Osińska)</p>
<a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http%3A%2F%2Fprojektmiejski.pl%2F2009%2F12%2F09%2Fw-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-rozmowa-z-architektka-krajobrazu-anna-komorowska%2F&amp;t=W%20POSZUKIWANIU%20%20PLACU%20ZABAW%20IDEALNEGO%20ROZMOWA%20Z%20ARCHITEKTK%C4%84%20KRAJOBRAZU%20ANN%C4%84%20KOMOROWSK%C4%84" id="facebook_share_both_418" style="font-size:11px; line-height:13px; font-family:'lucida grande',tahoma,verdana,arial,sans-serif; text-decoration:none; padding:2px 0 0 20px; height:16px; background:url(http://b.static.ak.fbcdn.net/images/share/facebook_share_icon.gif) no-repeat top left;">Share on Facebook</a>
<script type="text/javascript">
var button = document.getElementById('facebook_share_link_418') || document.getElementById('facebook_share_icon_418') || document.getElementById('facebook_share_both_418') || document.getElementById('facebook_share_button_418');
if (button) {
	button.onclick = function(e) {
		var url = this.href.replace(/share\.php/, 'sharer.php');
		window.open(url,'sharer','toolbar=0,status=0,width=626,height=436');
		return false;
	}

	if (button.id === 'facebook_share_button_418') {
		button.onmouseover = function(){
			this.style.color='#fff';
			this.style.borderColor = '#295582';
			this.style.backgroundColor = '#3b5998';
		}
		button.onmouseout = function(){
			this.style.color = '#3b5998';
			this.style.borderColor = '#d8dfea';
			this.style.backgroundColor = '#fff';
		}
	}
}
</script>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://projektmiejski.pl/2009/12/09/w-poszukiwaniu-placu-zabaw-idealnego-rozmowa-z-architektka-krajobrazu-anna-komorowska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

