projekt miejski

Konkurs na pomnik Kuklińskiego

Miasto Kraków ogłosiło konkurs na projekt pomnika Kuklińskiego. Pomnik ma stanąć w samym centrum miasta – na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego między Galerią Krakowską a Dworcem Głównym. Co ciekawe, praca ma mieć niefiguratywny charakter, w regulaminie konkursu czytamy:

“Pomnik powinien być rozwiązaniem architektoniczno–rzeźbiarskim bez cech figuratywnych postaci, będącym znaczącym i wyrazistym elementem określonej przestrzeni placu. Pozostawia się swobodę wypowiedzi artystycznej i przyjętej konwencji propozycji autorskiej.”

Twórcy zasad konkursu najwidoczniej usiłują skłonić jego uczestników do większej kreatywności. Ciekawe, czy przyniesie to jakiś efekt.

Uczestnikami mogą być wyłącznie absolwenci architektury bądź ASP. To ograniczenie jest moim zdaniem niepotrzebne – dlaczego monopol na tworzenie pomników mają mieć osoby, które ukończyły studia? Znamy wszak wiele przypadków wybitnych osób, które studia przerwały.

Należy się jednak cieszyć, że konkurs w ogóle został ogłoszony. Z niecierpliwością czekam na prezentację zgłoszonych prac.

Regulamin konkursu:

http://www.bip.krakow.pl/?module=OKO&mmi=1&newsId=12252

Termin zgłaszania prac: 1 grudnia 2010 r.

Osoba, która zajmie pierwsze miejsce w konkursie otrzyma 15 tys. zł.

Share on Facebook

Street-art a komercjalizacja – relacja ze spotkania Projektu Miejskiego

Spotkanie z Arturem Wabikiem i Pawłem Kubickim pt. “Street-art a komercjalizacja”, które miało miejsce 28 października w siedzibie MIK-u, zgromadziło wielu uczestników stając się okazją do ożywionej dyskusji.

Zastanawialiśmy się, jak wyjaśnić szerokie zainteresowanie twórczością wywodzącą się z undergroundu i wspieranie jej przez organizacje mainstreamowe. Przykładów nasilania się tych zjawisk dostarczył Artur Wabik w swojej prezentacji na temat wykorzystywania street-artu jako istotnego elementu kampanii reklamowych. Pokaz zdjęć realizacji kolejnych kampanii na murach, chodnikach, a nawet kubłach na śmieci i stacjach transformatorowych skłania do stawiania pytań o stopień zrozumienia ich przez odbiorców, a więc o skuteczność tego typu przekazu: o ile kampanię z roku 2002 promującą napój Mountain Dew, można uznać za nieszkodliwą i satysfakcjonującą z estetycznego punktu widzenia, to kampania Polkomtela z 2008 roku, podczas której Polskę zalał milion naklejek-dymków spotkała się już ze zorganizowanym oporem, czego przykładem było ułożenie z naklejek napisu “śmieciarze i brudasy” przed salonem Plusa w Łodzi. Łatwość z jaką kampanię reklamową zwrócono przeciwko jej organizatorowi, pokazuje że techniki street-artowe mogą być interpretowane jako zwykły wandalizm. Namysł nad funkcjonowaniem technik street-artu w programach marketingowych podmiotów gospodarczych i oficjalnych środkach przekazu dotyczył także bieżącego roku: kampanii Maxwellhouse, której wielkoformatowe murale specjaliści od streetartu uznali za “lewe”, designu obecnej ramówki TVNu, czy murali, które powstały w stolicy z okazji Roku Chopinowskiego.
Czytaj więcej »

Share on Facebook
Top of page | Subscribe to new Entries (RSS) | Subscribe to Comments (RSS)