i piękna historia z lat siedemdziesiątych wieku minionego.
W roku 1970 na jednej z najdłuższych alej w Madrycie odsłonięty zostaje wiadukt (projekt inżynierów José Antonio Fernández Ordoñez i Julio Martínez Calzón).
Projektanci od początku planują wykorzystać przestrzeń pod mostem jako pasaż sztuki. Rzeźbiarz Eusebio Sempere przekonuje znajomych artystów do podarowania miastu swoich dzieł.Władze miasta zachwycone wspólną inicjatywą artysty i inżynierów proponują opłacenie kosztów materiału i instalacji.
Przestrzeń tej nietypowej galerii wypełniają dzieła plejady rzeźbiarzy współczesnej Hiszpanii, m.in. Pablo Serrano, Joan Miró, Eduardo Chillida, Eusebio Sempere i.in. a mało jeszcze znana w latach 70tych sztuka abstrakcyjna dociera do szerokiego grona odbiorców…prawda, że piękna historia? Wystarczy spojrzeć na fotografie.
Museo de Escultura al Aire Libre de la Castellana, Madrid
Czytaj więcej »
Share on Facebook
27 kwietnia o godz. 18.00 Projekt Miejski zaprasza do Biblioteki Sztuki Małopolskiego Instytutu Kultury (ul. Karmelicka 27, III piętro) na spotkanie pt. „Nie ma demokracji bez informacji”. O pierwszym w Polsce sondażu deliberatywnym, oraz o szansach zastosowania tej metody w Krakowie, opowie Maria Rogaczewska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, współtwórczyni Projektu Społecznego 2012.
Sondaż deliberatywny jest jednym z narzędzi pozwalających obywatelom na bezpośredni udział w podejmowaniu istotnych decyzji dotyczących życia publicznego. Ma on tę przewagę nad, na przykład, tradycyjnym ankietowaniem, że umożliwia uczestnikom konsultacji społecznych w pełni odpowiedzialny i przemyślany udział w procesie decyzyjnym władz. Przemyślany – ponieważ zaproszeni do debaty otrzymują wcześniej pakiet rzetelnie opracowanych danych dotyczących problemu oraz merytoryczne wsparcie ekspertów. Losowy dobór uczestników sondażu gwarantuje obiektywność konsultacji.
Autorem metody sondażu deliberatywnego (deliberative polls) jest James Fishkin, amerykański socjolog, kierownik Centrum na Rzecz Deliberatywnej Demokracji przy kalifornijskim Uniwersytecie Stanforda.
Czytaj więcej »
Share on Facebook

Kraków szaleje. Radni uchwalili powstanie 5 nowych pomników. Już niedługo nasze miasto będzie przodowało w Europie pod względem liczby tego typu budowli. Biorąc pod uwagę jakość produkcji pomnikowej w Polsce oraz to, że radnych zazwyczaj nie interesuje ona, a wyłącznie samo postawienie pomnika, możemy spodziewać się najgorszego. Przygotujmy się na kolejne Skargi… Do swego repertuaru przewodnicy krakowscy będą mogli dołożyć utrzymane w konwencji horroru oprowadzanie po pomnikach rodem z koszmaru – ulicy nie Wiązów, lecz Piłsudskiego. Próbuję zrekonstruować sposób myślenia, jaki towarzyszył radnym w trakcie podejmowania decyzji. Naznaczony on jest – zdaje się – jakąś niesamowitą wiarę w siłę pomnika, w to, że dzięki niemu będziemy lepiej pamiętać. Czy jest to wiara uzasadniona? Czy rzeczywiście pomniki upamiętniają (przynajmniej te klasyczne, nie sądzę, by radni mieli na myśli inne)? Biorąc pod uwagę to, jak funkcjonują w przestrzeni publicznej, należałoby na to pytanie odpowiedzieć negatywnie. Te krakowskie – statyczne, monumentalne, uderzające sztampowością formy - to jedne z najbardziej ignorowanych elementów miejskiego krajobrazu. Mijane codziennie przez setki ludzi są w zasadzie ‘niewidzialne’. Stawiane naprędce, byle jak, są raczej świadectwem pragnienia pamiętania, jednorazową oznaką dobrych chęci – nie tyle upamiętniają osobę, co pragnienie pamiętania o niej. W ten sposób kierują nas nie ku osobie, którą mają upamiętniać, lecz raczej ku temu, kto je postawił – temu, kto posiadał odpowiedni zakres władzy, by to zrobić – możliwość ustanawiania hierarchii tego, co ważne i w związku z tym upamiętnienia godne. Czytaj więcej »
Share on Facebook

Serdecznie zapraszamy na spotkanie z dr Anną Nacher. Informacje przesłane przez organizatorów poniżej:
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, dzięki rozwojowi technologicznemu środków komunikacji międzyludzkiej, zmienił się zarówno sposób funkcjonowania człowieka, jak i przestrzeń, w której się porusza: zwiększyła się szybkość przepływu informacji, ich ilość i jakość. Na skutek powstania Internetu ludzie zyskali nowe miejsce działania: przestrzeń generowaną elektronicznie, która szybko zaczęła oddziaływać na postrzeganie oraz wykorzystanie przestrzeni fizycznej. Wpłynęło to także na sposób poruszania się człowieka w przestrzeni publicznej, urozmaicając tym samym metody postrzegania tej przestrzeni.
Czytaj więcej »
Share on Facebook

Na przestrzeni ostatnich lat można zaobserwować tendencję kuratorską polegającą na swoistej „grze w przypominanie”. Polega ona na zwracaniu uwagi na artystów, zjawiska i miejsca pozostające dotychczas na uboczu.
Na takie odkrycie czeka Galeria Rzeźby Śląskiej znajdująca się na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Jej początki sięgają 1950 roku, kiedy to podjęto decyzję o utworzeniu na zdewastowanym przez przemysł górniczy terenie pomiędzy Katowicami a Chorzowem, miejsca odpoczynku dla mieszkańców Śląska. Czytaj więcej »
Share on Facebook